Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Muzyka / Recenzje / Teoria splątania

Teoria splątania - Coria

Teoria splątania

Wykonawca:

Coria

Gatunek:

Rock

7 /10

Nie jest łatwo wydać debiut. Nie jest łatwo wydać rockowy debiut. Nie jest łatwo wydać dobry, rockowy debiut. Wreszcie - nie jest łatwo wydać dobry, rockowy debiut w naszym kraju.

Chłopaki z grupy Coria, prawdopodobnie mając tego świadomość, postanowili jednak wypuścić swoją pierwszą długogrającą płytę studyjną. I trzeba przyznać, że nieźle im to wyszło.

"Teoria splątania", mimo dość enigmatycznego tytułu, to po prostu zbiór kilkunastu prostych, choć momentami urokliwych utworów. Na albumie wydanym przez Metal Mind Productions można znaleźć ciekawe i charakterne rozwiązania - szczególnie warto wyróżnić tu otwierający numer "Przebudzenie", konkretne, posiadające pazur "Defibrylacje" czy przebojowy "Inny świat". Niestety, w radiowych hitach zespołu - "Nie pozwól mi" i "Niepokój", na pierwszy plan wysuwa się muzyczna pop-melancholia. Z pewnością rozczulający wiele kobiet "Nie pozwól mi" pozbawiony jest autentycznego żaru, jednak zdecydowanym plusem utworu jest jego potencjał promocyjny, w końcu przebój zawsze zwiększa sprzedaż.

To, co zdecydowanie na plus wyróżnia grupę Coria to estetyka. Okładka, kolorystyka, łatwo zapamiętywalna nazwa, jesienny i nostalgiczny klimat całości, melancholijny wokal i stonowane brzmienie tworzą spójną, przemyślaną całość. Oczywiście, mamy tu do czynienia z osłuchanym graniem. W kompozycjach składających się na "Teorię splątania" bez trudu odnajdziemy inspiracje choćby Led Zeppelin, Porcupine Tree czy polską Comą. Dobry debiut, zaś czas pokaże, w jakim kierunku Coria podąży w kolejnych latach swojej działalności.

Jakub Kosek