Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Muzyka / Recenzje / 20 Urodziny Live!

20 Urodziny Live! - Sebastian Riedel & Cree

20 Urodziny Live!

Wykonawca:

Sebastian Riedel & Cree

Gatunek:

Rock

8 /10

Na obchody dwudziestolecia istnienia zespołu, muzycy Cree przygotowali koncert jubileuszowy. Widowisko miało miejsce 26 lipca 2014 roku w Chorzowie przy okazji festiwalu ku pamięci Ryśka Riedla.

Kapela może nie zrobiła oszałamiającej kariery, ale jej wkład w polskiego blues rocka należy ocenić jako znaczący, o czym najlepiej świadczy zestaw utworów zagranych na koncercie jubileuszowym. Muszę przyznać, że zapis tego występu warto nabyć już dla samego utworu "Dzięki składam Wam", który stanowi niezwykły przykład umiejętności muzyków Cree. W tej kompozycji dzieje się naprawdę dużo. Od znakomitych improwizacji instrumentalnych, po klimat ocierający się o psychodelię, ku pięknym partiom wokalnym Sebastiana Riedla. Ten utwór stanowi zakończenie koncertu, po którym chce się powiedzieć: "Szkoda, że to już koniec!".

Oprócz tej kompozycji, będącej moim zdaniem najlepszym momentem jubileuszu, muzycy Cree zaprezentowali jeszcze dziesięć innych utworów. To dość zgrabna, choć wybiórcza wędrówka po standardach wypracowanych lub wyćwiczonych przez Sebastiana Riedla i jego zespół. Na krążku można usłyszeć liczne soczyste numery o rasowym walorze rockowym ("Ja wiem i Ty to wiesz", "Jestem tu dla Ciebie", "Rosyjska ruletka") czy wręcz rock and rollowym ("Rock & Roll to jest to", "Diabli nadali"). To także seria niezwykle refleksyjnych utworów, wśród których znalazło się miejsce dla największego przeboju Cree "Za tych", ale też dla ujmujących numerów "Czyja to wina" i "Księżyc ja i Ty". Zatem koncert jubileuszowy Cree dobrze oddaje styl zespołu, stanowi nie tylko laurkę dla jego fanów, ale też autoportret naprawdę zgranego, zasłużonego i porządnego bandu.

Oczywiście główny skład kapeli podczas koncertu stanowili Sebastian Riedel, Sylwester Kramek, Lucjan Gryszka, Adam Lomania i Tomasz Kwiatkowski, ale na deskach chorzowskiej sceny wystąpiło także wielu gości. W pewnym momencie - przy utworach "Twister" i "Rosyjska ruletka" - Cree zaprezentowało się w klasycznym składzie, ponieważ partie gitarowe zagrał Marek Gruszka, basowe Dariusz Sarna, za klawiszami zasiadł Krzysztof Głuch, a perkusję przejął Adrian Fuchs. W secie znalazło się także miejsce dla m.in. cenionego Apostolisa Anthimosa, wystąpił również uważany niegdyś za enfant terrible polskiego blues rocka Michał Giercuszkiewicz. Szerokie grono muzyków zadbało o szeroki zestaw pięknych zagrywek, improwizacji i solówek, które zagranym numerom na ogół nadały odświeżoną formę.

Koncert charakteryzuje się też bardzo dopracowanym brzmieniem. Jak przystało na godne urodziny, płytka "20 Urodziny Live!" pod względem soundu powinna zadowolić nawet najbardziej wymagających fanów blues rocka. Warto powiedzieć, że nad jakością tego krążka, mixem i masteringiem materiału, pracował Jarosław Toifl. W sumie więc, jedyne do czego można się przyczepić przy okazji tego albumu to to, że nie ukazał się w wersji dwupłytowej, gdzie mogłoby się znaleźć miejsce na utwory Dżemu wykonane przez Cree drugiego dnia festiwalu, który odbywał się przecież w cieniu dwudziestolecia śmierci Ryśka Riedla. Równocześnie trzeba jednak zrozumieć, że Cree to samodzielna tożsamość, która nie zasługuje na kojarzenie jej przez pryzmat biografii odtwórców.

Na koniec wypada więc złożyć najlepsze życzenia urodzinowe muzykom Cree. Pomimo że blues rock nie jest współcześnie gatunkiem dobrym na afisze, to tego typu muzyka wciąż gromadzi szeroką grupę fanów. Oby Sebastian Riedel i jego ekipa nie ustawali w komponowaniu nowych numerów i dostarczali polskiemu rynkowi takiego ładunku radości i refleksyjności, jaki niesie koncert jubileuszowy. Sto lat!

Konrad Sebastian Morawski