Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Muzyka / Recenzje / Warriors of The Road (The Saxon Chronicles Part II)

Warriors of The Road (The Saxon Chronicles Part II) - Saxon

Warriors of The Road (The Saxon Chronicles Part II)

Wykonawca:

Saxon

Gatunek:

Heavy metal

9 /10

Brytyjska, wciąż żywa legenda heavy metalu, zaszczyca fanów drugą częścią swojego kronikarskiego wydawnictwa. Warriors Of The Road to solidna dawka kolekcjonerskiego materiału przygotowana przez Saxon - Wojowników drogi.

"Warriors Of The Road (The Saxon Chronicles Part II)", to trzypłytowe wydawnictwo, składające się z dwóch krążków DVD i jednego CD. Na pierwszym DVD znalazła się obszerna relacja z Steelhouse Festival z 2013 r., a także wyczerpujące wywiady z muzykami. Relacjonują oni nie tylko festiwal, ale i opowiadają o twórczości Saxon. Zdradzają jak to się dzieje, że po 35 latach spędzonych na scenie wciąż czerpią z grania radość. Widz dowiaduje się, dzięki czemu formacja od ponad trzech dekad jest w rewelacyjnej formie i poznaje bliżej, bardziej osobiście każdego z jej członków. Na DVD nie zabrakło oczywiście dokumentu z występu ze Steelhouse Festival, potwierdzającego świetną formę sceniczną zespołu, a także z przygotowań do tej imprezy. Na krążku CD znalazła się wersja audio zagranych na festiwalu utworów, co jest doskonałą alternatywą dla formatu DVD. Można go odtworzyć na przykład w samochodzie. Coś zdecydowanie dla wojowników drogi.

Drugie DVD to koncertówka od pierwszej do ostatniej sekundy, a fani znajdą tu nie jeden, a aż trzy koncerty. Po pierwsze występ Brytyjczyków na Download Festival z 2012 roku. Po drugie: Saxon na Wacken Open Air, również z 2012 roku. I wreszcie rok 2013, czyli Graspop Metal Meeting 2013. Forma zespołu, ku mojemu zaskoczeniu, jest rewelacyjna. Panowie mają już swoje lata i mają prawo być już nie tak żywiołowi jak kiedyś. Tu jednak pozytywne zaskoczenie. Jeden czterdziestominutowy koncert i dwa trwające ponad godzinę, a oni z sekundy na sekundę bawią się coraz lepiej. Podobnie jak publiczność. Za tą godną podziwu, kondycją grupy stoją właśnie fani, z którymi muzycy utrzymują fantastyczny kontakt. Wielopokoleniowa masa odbiorców ciesząca się heavy metalem może dodawać energii i sił do dalszego działania. Brytyjczycy nieustannie występują i tworzą, bo jest dla kogo. Najbardziej do gustu przypadł mi występ na Wacken. Tam było chyba najwięcej ognia. Najwięcej heavy metalu. Oglądając go można było poczuć się jak na festiwalu.

Podobne wydawnictwa zawsze cieszą i są jednocześnie łakomym kąskiem dla fanów. Widz mentalnie zbliża się do zespołu. Jednoczy z muzykami. Do takich koncertów wraca się później nie tylko z powodu sentymentu, a "Warriors of the Road" można oglądać wielokrotnie z tą samą przyjemnością.

Milena Barysz