Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Muzyka / Recenzje / Simple Plan

Simple Plan - Simple Plan

Simple Plan

Wykonawca:

Simple Plan

Gatunek:

Pop punk

6 /10
Słuchając najnowszego albumu Simple Plan, łatwo można domyślić się całej historii. Grupa utalentowanych chłopaków trafiła parę lat temu pod skrzydła bogatego producenta, któremu dokładna strategia marketingowa na najbliższe lata podpowiadała, jak trafić w gusta małoletnich słuchaczy. Ponieważ dzisiaj przeciętne nastolatki na słowo boysband dostają ataku wymuszonego śmiechu, młodych muzyków wyposażono w gitary, zbuntowany image i pod nazwą Simple Plan przedstawiono publiczności jako nową rockową gwiazdkę. Ale uwaga, "Simple Plan" to zdradliwa płyta...

Bez względu na to, czy ten studyjnie wypolerowany produkt ma coś wspólnego z prawdziwym rock’n’rollem, bez wątpienia jest on kopalnią przebojów. Krążek aż mieni się od chwytliwych, trzyminutowych kompozycji podanych z werwą w gitarowych aranżacjach ("Take My Hand", "Time To Say Goodbye"). Utwory są świetnie zaśpiewane, chórki sprawiają, że chce się krzyczeć z zespołem (tak jak w "Your Love Is a Lie"). Dobra produkcja? Produkt dla nastolatek? Zapewne tak! Ale produkcja to nie wszystko. Ci faceci mają po prostu talent. Ta płyta to dobry materiał do przestudiowania dla kompozytorów myślących o podbijaniu w przyszłości list przebojów. A tak poza tym to wszystko jest tu trochę zbyt piękne i ugładzone, by było prawdziwe. Jednak hiciorów na pewno Simple Plan nie brakuje. Gdyby Britney Spears była facetem, pewnie występowałaby przefarbowana na czarno w grupie Simple Plan, szalejąc w teledyskach z gitarą. Jej koleżankami z kapeli byłyby Avril Lavigne. A zresztą, co ja plotę, Avril już od dawna ma punkowy zespół. Kończę pisać, bo muszę przesłuchać po raz sto dwudziesty chórku przed refrenem w "Save Me" ("oooo oooo"). Nic nie poradzę, że od tygodnia nie mogę uwolnić się od tego fragmentu, taki jest chwytliwy.


Tomasz Hajduk