Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Muzyka / Recenzje / Mechanical Spin Phenomena

Mechanical Spin Phenomena - Mnemic

Mechanical Spin Phenomena

Wykonawca:

Mnemic

6 /10

Moda na granie industrialu zniknęła równie szybko jak niewiele wcześniej nastała era nu metalu. Dzisiaj praktycznie tylko czołówka nagrywa kolejne albumy, aczkolwiek nawet taki symbol gatunku jak Fear Factory ma problem z powrotem do hitów w stylu "Replica".

Tymczasem polski Metal Mind, w ramach serii reedycji starszych wydawnictw Nuclear Blast, zdecydował się na wznowienie dwóch płyt duńskiego Mnemic - "Mechanical Spin Phenomena" oraz "The Audio Injected Soul".

Wybór w pewnym sensie dziwi, ponieważ sama kapela w naszym kraju znana jest z nielicznych hitów, przede wszystkim z "Deathbox" oraz "Door 2.12". Uważam, iż wytwórnia mogła sięgnąć po zupełnie inne reedycje, czego świetnym przykładem jest ponowny nakład "Another Voice" Agnostic Front. Wróćmy jednak do warstwy muzycznej pierwszego albumu Mnemic.

Jeżeli jakimś cudem nie trafiliście nigdy na mieszankę nu/industrial metalu z początku nowego tysiąclecia, to "Mechanical Spin Phenomena" jest świetnym przykładem tej stylistyki. Krzyczane zwrotki, wpadające w ucho refreny (pozbawione wysokich chłopięcych wokali) i okraszające to wszystko elektroniczne sample to tak naprawdę znak rozpoznawczy zarówno duńskiego zespołu, jak i całego gatunku, który jeszcze kilka lat temu pojawiał się całkiem często w muzycznych stacjach telewizyjnych oraz radiowych.

Pomimo tego, że doceniam przebojowość takiego grania, w przypadku Mnemic ciężko jest wskazać czynniki odróżniające ich od bardziej znanych kapel. Pojawiają się tu wprawdzie hity w stylu "Liquid" czy "Blood Stained", które mogą konkurować z kompozycjami Static-X czy innymi "Fear Factorami", aczkolwiek to nadal zbyt mało żeby przetrwać w świadomości fanów gatunku aż do dzisiaj. Niestety brak pomysłów, czy może nawet umiejętności tworzenia bardziej zaawansowanych kompozycji odbiły się na ogólnym wydźwięku płyty, która miała zadatki na jedną z ciekawszych w stylistyce.

"Hybrydowy metal" w wykonaniu Duńczyków, to pozycja co najwyżej średnia, pomimo tego, że jest dość znana w kręgach zafascynowanych tym gatunkiem. Nie wiem czy to kwestia mojej znajomości gatunku "od podszewki", ale "Mechanical Spin Phenomena" bawiło moje ucho zbyt krótko, aby zagościć w moim odtwarzaczu na dłużej. A szkoda, bo liczyłem na wiele więcej.

Marcin Czostek