Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Muzyka / Recenzje / Keep an Eye on the Sky

Keep an Eye on the Sky - Big Star

Keep an Eye on the Sky

Wykonawca:

Big Star

Gatunek:

Power pop

8 /10

4 płyty, 5 godzin muzyki, 98 utworów - czy można wyobrazić sobie lepsze podsumowanie kariery jednej z najważniejszych power popowych kapel lat '70?

Big Star na zawsze zwinęli żagle pięć lat temu, kiedy to po reaktywacji, kilkunastu latach grzania kotletów i wydaniu jednego wątpliwej urody albumu postanowili wreszcie dać sobie spokój. Kto miał ich zobaczyć na żywo zrobił to, finanse takoż się zgodziły. Zanim jednak odeszli, za pośrednictwem wytwórni Rhino wypuścili okazałe wydawnictwo "Keep an Eye on the Sky", które podsumowuje ich działalność z pierwszego okresu. Wydana w 2009 roku kompilacja ponownie trafiła do sklepów.

Omawiany zestaw to pokaźna dawka wiedzy na temat pochodzącego z Memphis składu. Przedstawia zespół jako kapelę wyraźnie ciągnącą ku rockowi, ale jednak pamiętającą o tym, że w muzyce liczy się dobra melodia i potencjał radiowy. Z jednej strony słychać u nich fascynację Zeppelinami, z drugiej ciągoty ku The Beach Boys. Wystarczy posłuchać dwóch najbardziej znanych piosenek załogi, "In The Streer" i "Thirteen", by zrozumieć tę zależność. W pierwszej z nich załoga dowodzona wtedy przez Chrisa Bella gra z przytupem, serwując sążniste riffy, by w tej drugiej złagodnieć i postawić na grupowe zaśpiewy.

"Keep An Eye On The Sky" to także potwierdzenie, że wspomniany Bell jest ojcem sukcesów grupy. Nagrał z nią co prawda tylko jeden krążek, debiutancki "#1 Record", ale to właśnie na tej płycie znajdują się wszystkie evergreeny Big Star, skomponowane do spółki ze współliderem zespołu - Alexem Chiltonem. Osoby wybierające nagrania do tego zestawienia podwójnie doceniły geniusz Chrisa, dołączając tu także jego utwory solowe (fenomenalne "I Am The Cosmos") oraz kompozycje grup, w których udzielał się po odejściu z Big Star: Icewater oraz Rock City.

Największą wartość dodaną czterech płyt, które trzymam w ręku, są 52 wcześniej niepublikowane nagrania. Okej, są to wyłącznie wersje demo, alternative bądź live dobrze znanych utworów, ale to naprawdę wielka frajda słuchać, jak zmieniały się te kompozycje przez lata.
"Keep An Eye On The Sky" to więc znakomita propozycja dla wszystkich fanów Big Star, a i miłośnicy grzebania w historii gitarowego grania także poczują się usatysfakcjonowani.  

Jurek Gibadło