Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Muzyka / Recenzje / Shake the Tree

Shake the Tree - Girl & Nervous Guy

Shake the Tree

Wykonawca:

Girl & Nervous Guy

Gatunek:

Indie pop

7 /10

Kiedy byli muzycy zespołów, które niegdyś kształtowały polską scenę niezależną łączą siły, pewnym jest, że musi powstać coś wyjątkowego. Czy jednak słowa "pewnym" i "musi" zostaną w przypadku naszych dzisiejszych bohaterów zastąpione "prawdopodobnym" i "powinno"? Odpowiedź przynosi "Shake the Tree"

Oszibarack, Husky, C.K.O.D. i Not - co łączy te bandy? Trójka muzyków -  Patrycja Hefczyńska, Marcin Kowalski i Łukasz Klaus, którzy zdecydowali się na stworzenie projektu, stanowiącego odskocznie od tego, czym zajmowali się w swoich macierzystych kapelach. Trzeba przyznać, że w jakimś stopniu im się to udało, bowiem muzyka na debiutanckim krążku Girl & Nervous Guy to zupełnie inna bajka. Jest tu coś brytyjskiego, psychodelicznego, eksperymentalnego, gitarowego, elektronicznego i popowego zarazem. To tak, jakby połączyć echa dokonań grup Spiritualized, Mazzy Star z pastelowym szaleństwem Becka i The Flaming Lips. Średnio odkrywcze, ale skuteczne.

Wyobraźcie sobie, że jesteście dzieckiem pary hipisów. Wychowujecie się na łonie natury, kąpiecie w jeziorze, tańczycie w rytm dźwięków gitary swojego ojca, a wraz z wkroczeniem w drugi etap dorastania próbujecie trawki i zaczynacie walczyć o pokój niczym John Lennon i Yoko Ono. Historia życia młodego reprezentanta środowiska "dzieci kwiatów" stanowi doskonałą alegorię materiału zawartego na "Shake the Tree". Wystarczy posłuchać beztroskich "Tail" oraz "Puncak Jaya", by przenieść się na chwilę w krainę dziecięcych marzeń. Zmysłowe "Good Shoes" i "Muskoka", narkotyczny "Follow the Nose", a także przebojowy "Touch the Moon" pokazują, że niewiele trzeba, aby wytworzyć niezwykłą atmosferę. Hipnotyzujący "Capa" ma w sobie pewien dziwaczny urok, podobnie jak kończący album "Bella Tuk". "Lonely Places" przywołuje natomiast obraz zachodu słońca w ostatni dzień wakacji.

Nie jest to album wszech czasów. Schematy, z którymi mieliśmy na nim do czynienia pojawiały się wszak w historii muzyki alternatywnej wielokrotnie, jednak czy to źle? Może po prostu czasem warto poskromić w sobie niechęć do rutyny i wyruszyć w podróż ze starymi-nowymi przyjaciółmi z Girl & Nervous Guy, bo co jak co, ale czarować dźwiękami to oni potrafią.

Elvis Strzelecki