Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Muzyka / Recenzje / Perception Changes

Perception Changes - Monox

Perception Changes

Wykonawca:

Monox

Gatunek:

Metal

7 /10

Monox to chorwacki kwintet, który po ponad dziesięcioletniej działalności w końcu wydał debiutancki album zatytułowany "Perception Changes".

Do płyty podszedłem z nieukrywaną ciekawością, ponieważ europejskie kapele dość często potrafią zaskoczyć, a dodatkowo rozpiętość stylistyczna przedstawiona przez muzyków (death/groove/melodic death) prezentuje się całkiem ciekawie i zdecydowanie zaostrza apetyt.

Po przesłuchaniu pierwszego na krążku "Babylon Tower" najbardziej wyróżniła się… produkcja. Niestety panowie wyraźnie pożałowali grosza zarówno na mastering, jak i same nagrania, przez co kompozycje brzmią naprawdę topornie. A efekt mógł być zgoła inny. Chorwaci czerpią pełnymi garściami z dorobku takich kapel jak Goijra czy wczesny Opeth, dzięki czemu uzyskują całkiem świeże spojrzenie na pozornie wyczerpaną do granic możliwości stylistykę. Dobrze prezentuje się "Have I Conspired Again Against I", którego powolny riff przywodzi na myśli ostatnie dokonania Mastodon. Potem Monox dodaje nieco technicznych łamańców, przez co trudno określić, jaki gatunek jest dla kwintetu najbardziej reprezentatywny. Natomiast obiecany w notce promocyjnej "groove metal" ukazuje się tak naprawdę dopiero w ostatnim "Graced by Error", gdzie wiodący riff sprawia, że aż trudno usiedzieć spokojnie przy głośnikach. To tutaj na pierwszy plan wysuwa się potężna perkusja, która dzięki uwypuklonej w produkcji stopie mocno podbija dość nisko strojone gitary.

Niestety, choć mógłbym wymienić jeszcze kilka mniejszych czy większych plusów "Perception Changes", to tak naprawdę stają się one nieistotne przy tak źle przeprowadzonej produkcji. Bas drażni przez cały album, wokale brzmią, jakby były nagrywane po przynajmniej jednym czteropaku, a talerze perkusyjne odpowiadają jedynie za efekt zagłuszania każdego innego instrumentu. W czasach, gdzie każdy może być producentem dzięki własnemu komputerowi, taka sytuacja nie może mieć miejsca, a panowie na pewno jeszcze odczują (o ile już nie odczuli), co znaczy nie przykładanie się do brzmienia własnych kompozycji.

Pomimo tego, że album brzmi jakby został nagrany w sali prób, wyraźnie słychać, iż Monox mają pomysł na siebie. Dość progresywne spojrzenie na granie metalu pozwala im już na wstępie wyprzedzić wielu konkurentów odgrzewających na swoich albumach tylko stare, znane nam patenty. Oby Chorwaci wzięli te kilka słów do siebie, ponieważ szanse na sukces istnieją. Wystarczy tylko się przyłożyć przy następnym albumie.

Marcin Czostek