Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Muzyka / Recenzje / New Age of Old Ways

New Age of Old Ways - Stoneghost

New Age of Old Ways

Wykonawca:

Stoneghost

7 /10

Na okładce czerwonooka koza i szturchający ją kijem szkielet z wyraźnymi objawami depresji w spojrzeniu - czuć siarką, pachnie diabłem. I rzeczywiście jest ogień w poczynaniach londyńskiej grupy Stoneghost.

Kwartet muzyków nie patyczkuje się, bo od pierwszego numeru na swoim długogrającym debiucie "New Age of Old Ways" serwuje porcję ciężkich gitar, masywnej sekcji i growlująco-krzyczanych wokali. Album baraszkuje po wszelkich odmianach thrash metalu, przede wszystkim z odchyłem w stronę groove metalu pachnącego trochę Panterą, momentami Machine Head, by innym razem wskoczyć gościnnie na nu metalowe klimaty rodem z Hatebreed czy Mudvayne. Wszystko to ze sporą domieszką stonerowego, piaszczystego brzmienia i z lekka topornych riffów w estetyce Korna. Najlepsze na "New Age of Old Ways" są momenty stricte thrashowe, prezentowane w klasycznym stylu, w duchu amerykańskiego Testament - potężnie brzmiące, odpowiednio rozwścieczone i godnie wykrzyczane.

W utworach dzieje się dużo, bo grupa bawi się przeplataniem fragmentów dynamicznych z masywnymi riffami, a jakby tego było mało, to druga część płyty przyniesie jeszcze trochę różnorodności: poczynając od mocno sludge'owego "Sleeper" łączącego w sobie coś z ballady, by później przejść w rejony muzyki podniosłej (kłaniają się poczynania Baroness). Również w świecie piaszczystych bezdroży amerykańskich ma swoje miejsce stoner metalowy "Third Degree" dodatkowo "podkolorowany" chórkami pod koniec utworu. Na zakończenie grupa zaserwowała jeszcze akustyczny "Let Sleeping Beast Lie", brzmiący już mniej oldschoolowo a przywodzący na myśl nawet Soundgarden. A za wisienkę na torcie niech posłuży demówkowy numer "Mother Of All Bastards" prezentujący najbardziej surowe i brutalne oblicze Stoneghost delikatnie zahaczające nawet o poczynania Anthrax wymieszane z death metalem.

Dużo brutalnego, wściekłego grania oddali na półki sklepowe Londyńczycy. "New Age of Old Ways" to pozycja wręcz obowiązkowa dla wszystkich tęskniących za thrash metalem lat '80, bezkompromisowym, bo dużo częściej wędrującym w rejony Pantery niż nu metalowych wątków, choć i te od czasu do czasu się u Stoneghost pojawiają. Niemniej wyszło z tego porządne granie.

Grzegorz Bryk