Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Muzyka / Recenzje / Rejestracja

Rejestracja - Kinga Głyk

Rejestracja

Wykonawca:

Kinga Głyk

Gatunek:

Jazz

7 /10

Nagranie debiutanckiego krążka z okazji 18-tych urodzin? Marzenie co drugiego początkującego muzyka, nieprawdaż? Naszej bohaterce się to udało, co więcej - w doskonałym stylu!

Kinga Głyk to młoda basistka, córka cenionego wibrafonisty i perkusisty - Irka Głyka oraz siostra Patryka (instrumenty perkusyjne). Razem koncertują jako Głyk P.I.K Trio. Wydali również w 2013 roku album "Released at Last", który wyprodukował wybitny pianista, aranżer i kompozytor, Joachim Mencel. Debiut tej sympatycznej artystki to dzieło, będące zbiorem ośmiu utworów, w których gościnnie udzielają się wcześniej wspomniani Irek Głyk oraz Joachim Mencel, a także Jnr Robinson, Jorgos Skolias, Mirek "Kolah" Kolczyk i Natalia Niemen. Wystarczy posłuchać partii wokalnych Jnr-a ("Tell You Who"), Jorgosa ("Musisz komuś służyć", polska wersja utworu Boba Dylana pt. "Gotta Serve Somebody") oraz Natalii ("Zbliża się nowe") i zrozumiemy, jak wiele duchowej mocy jest w tych wyjątkowych głosach. Nie inaczej wygląda (a raczej brzmi) to w przypadku warstwy muzycznej, gdzie pięknu klawiszowych dźwięków towarzyszy niezwykle zgrany duet basowo-perkusyjny, potwierdzający, że rodzina państwa Głyk groove ma we krwi.

Wyczucie i talent Kingi słychać zwłaszcza w takich kompozycjach, jak "Sad Happy Blues", "Martin Luther King’s Dream" i "Dolaniedola" (instrumentalna wersja utworu Czesława Niemena). Wyraźnie, lecz bezpretensjonalnie - tak to właśnie jest z tą młodą basistką, która grając, ukazuje nam wyjątkowość klasycznych, choć niestandardowych form. Pochwała normalności i zwycięstwa ducha nad materią? Niech i tak będzie!

"Rejestracja" to termin uniwersalny. Rejestrujemy wszak nie tylko dźwięki, ale również obrazy, zapachy, itp. elementy układanki zwanej naturą, budujące w naszej świadomości wizerunek otaczającego nas świata. Potwierdza to zawartość tej płyty - wszystko znalazło się na swoim miejscu, tworząc niebagatelne muzyczne dzieło. Dlaczego więc tylko 7? Bo to szczęśliwa liczba i mam głęboką nadzieję, że szczęście będzie towarzyszyć naszej bohaterce przy nagrywaniu kolejnych płyt, jak również podczas występów na żywo.

PS. Panie Irku, może pan być dumny ze swojej córki.

Elvis Strzelecki