Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Muzyka / Recenzje / Another Born

Another Born - Another Born

Another Born

Wykonawca:

Another Born

Gatunek:

Metal

6 /10

Aż trudno uwierzyć, że niektóre zespoły potrafią konsekwentnie tworzyć nowy materiał co dwa lata, jak np. uwielbiany przeze mnie The Black Dahlia Murder.

Z drugiej strony mamy kapele, dla których kreowanie kolejnych kompozycji zajmuje dobrych kilka lat, czego idealnym przykładem będzie omawiany dzisiaj Another Born. Panowie stworzyli zespół w Krakowie jakieś piętnaście lat temu i na koncie mają demo oraz pierwszy longplay, będący obecnie obiektem mojej obserwacji. Zazwyczaj mam nadzieję, że tak długi czas oczekiwania na nowe kawałki jest spowodowany doborem najodpowiedniejszego i najlepszego na daną chwilę materiału, aczkolwiek w tym przypadku wydaje mi się, że może być inaczej. Z resztą sprawdźmy.

"Another Born" to mieszanka różnych odmian metalu, z czego swój największy udział ma nowoczesny death z dużą domieszką metalcore’a. Większość kompozycji opartych jest na ultraszybkiej podwójnej stopie, która nadaje poszczególnym kawałkom trochę pazura. Dość interesujące są "Inside" oraz "Scream". W tym pierwszym doświadczymy największej mieszanki na całej płycie, ponieważ to tutaj death, nu oraz core mieszają się w jedną całość, a efekt - muszę przyznać - jest całkiem satysfakcjonujący. Jeżeli chodzi o "Krzyk", wydaje mi się, że panowie nasłuchali się sporo starej szkoły metalcore’a z As I Lay Dying na czele, bo nawiązania do tego dość młodego gatunku muzycznego jest aż nadto oczywiste. Mimo wszystko najlepiej na płycie brzmi polskojęzyczny "Pokarm". To tutaj krakowianie zdecydowali się na mocniejsze uderzenie, czego efektem jest szybki utwór, który spokojnie mógłby znaleźć się w setliście Decapitated. Uwierzcie mi, że akurat tej kompozycji można słuchać przez cały czas i, w porównaniu z resztą kawałków, nigdy się nie znudzicie.

Na pierwszej płycie Another Born znajdziecie kilka ciekawych utworów, aczkolwiek tyle samo kompozycji momentalnie będziecie chcieli przełączyć/usunąć ze swojego odtwarzacza. Pomimo tak długiego stażu panowie dalej wydają się dość zagubieni, co wyraźnie słychać na nowym albumie. Na pewno kierunek, który obrali jest całkowicie zrozumiały, wystarczy jednak, że znajdą własny pomysł na takie granie i bez problemu stworzą zdecydowanie lepszy album niż "Another Born". Niestety w tym momencie trudno mi uwierzyć, że ta sztuka im się powiedzie, jednakże trzymam kciuki. Wtedy może być naprawdę ciekawie.

Marcin Czostek