Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Muzyka / Recenzje / Wherever You Go

Wherever You Go - Kami

Wherever You Go

Wykonawca:

Kami

Gatunek:

Pop

5 /10

Są płyty, które pozostają w pamięci słuchacza na długo. Są też takie, o których dość szybko się zapomina. Obawiam się niestety, że do "Wherever You Go" bardziej pasuje opcja nr 2. Czy to jednak źle?

Kami czyli Kamila Abrahamowicz- Szlempo, to pochodząca z Prudnika wokalistka i wykładowczyni bydgoskiej Akademii Muzycznej im. Feliksa Nowowiejskiego. Laureatka licznych konkursów i festiwali (otrzymała m.in. II nagrodę Piątych Międzynarodowych Zmagań Jazzowych w Szczecinie), na swoim koncie ma również udział w wielu projektach (występy w chórkach u gwiazd, udział w koncertach z orkiestrą symfoniczną oraz big bandami). Dodajmy do tego jeszcze tytuł doktora sztuki w dziedzinie wokalistyki i otrzymamy obraz kobiety, która wie, co w muzycznej trawie piszczy.

Mimo ogromnej wiedzy i talentu artystki, jej debiutancka płyta nie zaskakuje mnie w żaden sposób. Mam bowiem wrażenie, że większość obecnych na "Wherever You Go" patentów już gdzieś słyszałem. Zacznijmy jednak od początku. "Lullaby For Strangers" ma w sobie coś z twórczości Basi Trzetrzelewskiej, podobnie zresztą jak nagranie tytułowe oraz "Eagle Flight". "Mimo wszystko" przypomina mi utwór "All Yours" Submotion Orchestra, który od kilku lat darzę sporą sympatią. Ciekawie słucha się też takich kompozycji, jak "Riverman", "Crossing The Borders" czy "The Lady of Shalott". Pozostałe piosenki zaliczają się w mojej ocenie do nurtu "Tea Music" (muzyki do herbaty). Do zawartości albumu nie wznoszą niczego rewolucyjnego, ale za to mogą stanowić dobre tło wieczornych spotkań szachowych osób między 30 a 65 rokiem życia.

Mówi się, że najbardziej skuteczny dla muzyków wszelkiej maści jest "test drugiej płyty". Życzę więc Pani Kamili, aby na kolejnym longplayu bardziej poeksperymentowała z brzmieniami, wszak "Wherever You Go" jest tak bardzo spójny, że aż przewidywalny.

Elvis Strzelecki