Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Muzyka / Recenzje / 180 R’n’R

180 R’n’R - Myly Ludzie

180 R’n’R

Wykonawca:

Myly Ludzie

Gatunek:

Rock

6 /10

Po 3 latach od wydania debiutanckiego krążka "X", Myly Ludzie z Chełma wydają kolejny album - zakręcony "180 R’n’R". Gościnnie zagrało na nim wielu wspaniałych instrumentalistów. Miksem i masteringiem zajął się szwedzki muzyk i producent Jocke Skog. Co z tego wyszło?

Wielu z Was biorąc do ręki tę właśnie płytę już od pierwszej chwili zastanowi się, co właściwie oznacza tajemniczy tytuł "180 R’n’R". Daniel "Staśkoo" Stachniuk - wokalista i gitarzysta kapeli wyjaśnia, że zagadkowa liczba, to po prostu tempo większości skomponowanych na album kawałków. O rockandrollowym charakterze krążka nie trzeba przekonywać nikogo, kto już wcześniej miał do czynienia z zespołem Myly Ludzie, więc dalsza część zagadki zostaje rozwiązana "od ręki".

Nowa płyta - poza intrygującą nazwą - niesie ze sobą sporo innych, muzycznych "niespodzianek". Jak deklaruje lider zespołu, większość z nich wystąpiła naturalnie, wraz ze zmianą dotychczasowego składu kapeli. Charakter wykonywanych utworów z miejsca zrobił się nieco bardziej różnorodny. Po wydaniu pierwszego albumu, z grupą pożegnał się Mariusz "Forest" Grela należący do zespołu od początku jego powstania, czyli od 2005 roku. Na jego miejscu pojawił się za to Przemek "Boniek" Boniecki. W 2013 r. do składu dołączył również gitarzysta Kamil "Nowy" Nowicki, kolegów opuścił natomiast klawiszowiec Tymoteusz Góźdź. Z założycielskiego składu pozostał jedynie basista - Albin "Guma" Gumienny i wokalista Daniel Stachniuk. Wiosną 2014 roku, w mocno zmienionej ekipie Mylych Ludzi powstają pierwsze nagrania do nowego albumu.

Płytę promuje utwór "Farelka", który doczekał się również teledysku. Muszę powiedzieć, że aktorsko zespół wywołał na mojej twarzy lekki uśmiech, "tekściarsko" również. Łagodne wersy o zbyt dokładnym układzie rymów delikatnie kontrastują z ostro graną muzyką, jednak domyślam się, że jak przystało na Mylych Ludzi, grupa próbuje ciepłem swojej muzycznej "Farelki" rozgrzać chłodną atmosferę codziennego życia zasiewając w słuchaczach swój pozytywny przekaz. W końcu: "tyle jesteś wart, ile dajesz z siebie innym" to naprawdę budujące przesłanie. Na fajnym poziomie jest za to charakterystyczne, mocne brzmienie kapeli - wchodzące w styl Motörhead - i ciekawy, chrypliwy, agresywny wokal Daniela Stachniuka. Tu jestem jak najbardziej za! Utwór promujący płytę wyróżnia się melodyjnością, która zapewne pozwoli grupie na choćby krótką wizytę na listach przebojów.

Większość kawałków opiera się na mocnym, rockandrollowym, gitarowo-perkusyjnym graniu. W nagraniu materiału gościnny udział wzięło kilku naprawdę dobrych muzyków m. in. jeden z najlepszych polskich gitarzystów - Marek Raduli odpowiedzialny za solo w utworze "W nas ogień".  W "Używany chełmski blues" udzielał się też Darek "Popcorn" Popowicz - gitarzysta Acid Drinkers. Ucho słuchacza polskiego jazzu mogło wychwycić także niebywale brzmiącego trębacza Jerzego Małka, oraz dźwięki klawiszowca i akordeonisty - Marka Tarnowskiego. Pojawiła się również Ola Emerla, która swój udział miała w hardrockowym kawałku "Żyj tak…". Czy Myly Ludzie tworzą muzykę miłą dla ucha? O tym już przekonajcie się sami…

Jowita Pietras