Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Muzyka / Recenzje / Audioriver: 10 Years In Plock

Audioriver: 10 Years In Plock - Różni Wykonawcy

Audioriver: 10 Years In Plock

Wykonawca:

Różni Wykonawcy

Gatunek:

Electronic

9 /10

W tym roku obchodzimy 10-lecie największego polskiego festiwalu z muzyką elektroniczną - Audioriver. Nic więc dziwnego, że jego organizatorzy postanowili zgotować nam niespodziankę w postaci dwupłytowej kompilacji, będącej swojego rodzaju podsumowaniem całego przedsięwzięcia i furtką do przyszłości zarazem.

Gdyby nie Audioriver, polska publiczność z pewnością nie poznałaby twórczości takich artystów jak chociażby Gus Gus, Underworld, Paul Kalkbrenner czy DJ Hell. Bez wątpienia, wciąż tkwilibyśmy w marazmie stereotypów, przedstawiających techno jako pozbawioną jakiegokolwiek sensu ostrą łupankę, tworzoną i graną dla zachowujących się niczym dzikie małpy kolesi w białych rękawiczkach. Tymczasem prawda na ten temat jest zgoła odmienna - techno, house, drum'n'bass i inne odmiany elektronicznej muzyki tanecznej to nie lada koktajl dla zmysłów, pieszczący nie tylko nasze uszy i ciała, ale przede wszystkim wyobraźnię. Wystarczy posłuchać obu płyt, które znajdują się w tym białym boxie, by zrozumieć, z czym tak naprawdę mamy do czynienia.

Pierwszy krążek to oda do przeszłości, a konkretniej rzecz biorąc do kawałków, które już kiedyś zostały wydane. Mamy tu bowiem kompozycje wspomnianych w poprzednim akapicie Paula Kalkbrennera (hipnotyzujący "The Palisades"), Islandczyków z Gus Gus (niebanalny "Arabian Horse") i Underworld (stanowiący pomost między starymi czasami a klubową nowoczesnością "Always Loved a Film"). Fanom zgrzytliwej elektroniki z pewnością przypadną do gustu "Pursuit" Gesaffelsteina, "Supercake 53" Zombie Nation, a także "Seamonkey" Moderat, zaś miłośnikom nieco bardziej nostalgicznych brzmień spodobają się "Bring Back The Wolf" Submotion Orchestry oraz "Free" Rudimenal i Emeli Sandé.

Dodajmy jeszcze do tego połamany "Memory Lane" autorstwa Netsky, dubstepowy "I Know The Truth" Pretty Lights, przestrzenny "The Clown" Maribou State z Pedestrianem na wokalu i tajemniczy "Primative People" (zremiksowany przez duet Tale Of Us) stworzony przez ukrywającego się pod pseudonimem Mano le Tough Nialla Manniona z Irlandii i otrzymamy perfekcyjną mieszankę ambitnych syntetycznych brzmień. Nie można również zapomnieć o kultowej interpretacji Trentemøllera, który zamienił "What Else Is There?" Norwegów z Röyksopp w eklektycznego parkietowego sztosa.

Dwójka to zbiór całkowicie premierowych utworów spod znaku jungle, downtempo i mocnego techno.  Znajdziemy tu m.in. propozycje od utalentowanego polskiego duetu XXANAXX, Piotra Klejmenta, Thomasa Langnera, Kalipo, Nymfo, Jaguar Skills & Majestic, DreamChach, Rubber Dots oraz Fairmont. I w tym oto miejscu pojawia się dylemat - zdradzać więcej szczegółów, czy zwyczajnie odesłać czytelnika do odsłuchania tej części, wszak szczerze mówiąc, trudno mi oceniać krążek numer dwa w stylu "utwór słaby/dobry". Pozwolę więc sobie zaprosić słuchaczy do zapoznania się z nim w całości, a następnie wydania osobistego werdyktu, podyktowanego wyłącznie indywidualną wrażliwością muzyczną.

Nie pozostaje mi zatem nic innego, jak tylko życzyć twórcom festiwalu kolejnych 10-ciu sukcesywnych lat i jednego dnia dłużej.

Elvis Strzelecki