Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Muzyka / Recenzje / Animal Friendly

Animal Friendly - Cymeon X

Animal Friendly

Wykonawca:

Cymeon X

8 /10

Kiedy spotyka się kilku buntowników, którzy ponad używki i (tu pada tendencyjne słowo) "rock'n'rollowy" styl życia przedkładają miłość do zwierząt, a do tego jeszcze grają w klimatach hardcore punkowych, jedno jest pewne - będzie moc. Potwierdza to właśnie ten krążek, na którym panowie pokazują, że z wiekiem nie traci się muzycznej duszy.

Zespół powstał w Poznaniu w 1991 roku i jest uważany za pierwszą formację reprezentującą ruch straight edge w Polsce. Nazwę zawdzięczają tytułowemu bohaterowi książki "Osobliwe przypadki Cymeona Maksymalnego" autorstwa Edmunda Niziurskiego. Mają na swoim koncie 4 albumy studyjne i jeden będący zapisem ich występów na żywo. Mimo rozpadu w '94, kilkakrotnie próbowali się reaktywować, by oficjalnie powrócić z nowym longplayem w 2011. Była to bez wątpienia jedna z najlepszych decyzji w ich karierze.

Wyobraźmy sobie taką sytuację - grupa przyjaciół, pośród których znajdziemy m.in. wziętego barbera, snowboardzistę, miłośnika historii i wydawcę komiksów, pewnego dnia postanawia na nowo pokazać ludziom, że ich ideały z młodości są wciąż aktualne. Biorą gitary, perkusję, mikrofon i idą naprzód. Można nie podzielać ich światopoglądu, ale nie da się ukryć, że w swojej formie są bardzo przekonujący oraz autentyczni. Gdyby John Lydon zamiast wyśmiewać ciągle Green Daya, choć raz wziął przykład ze swoich polskich kolegów (no dobra, ma fory za ostatnią płytę PIL), prawdopodobnie mielibyśmy do czynienia z najbardziej punkowym incydentem w historii.

Ta "przyjazna zwierzętom" płyta to połączenie ostrej muzyki, tekstów z przekazem i energii, która scenę zamienia w pobojowisko. Brak tu miałkości, półśrodków, dostajemy bowiem mocny, dosadny materiał, wszak głównym bohaterom całego zamieszania wcale nie zależy na tym, aby się nam podlizać. Oni mają świadomość, że takimi utworami jak "Bestia", "Pasja i wściekłość" czy Przebudzenie" wyrażają znacznie więcej niż działania tych, którzy każdego dnia usilnie manifestują swoją rzekomą niezależność. Oprócz 6 premierowych kawałków, dostajemy również nowe wersje klasyków ("Skowyt" i "Pełni wiary").

Oby tak dalej panowie!

Elvis Strzelecki