Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Muzyka / Recenzje / Grindvirus Syndrome - Live At OEF 2011

Grindvirus Syndrome - Live At OEF 2011 - Squash Bowels

Grindvirus Syndrome - Live At OEF 2011

Wykonawca:

Squash Bowels

Gatunek:

Grindcore

7 /10

Kto siedzi w krajowym grindcorze ten doskonale zna Squash Bowels.

Ekipa z Białegostoku od dwóch dekad niszczy narządy słuchu wielbicieli bezlitosnych blastów, niezwykle charakterystycznych wokali i topornego, siermiężnego brzmienia. Z biegiem lat do grindowego sosu dodała, na szczęście, szczyptę death metalu, co pozwoliło jej na techniczne wygibasy i modyfikację brzmienia, a co za tym idzie, w pewnym sensie na zwiększenie przystępności swojej twórczości.

Po latach zespół dorobił się wydawnictwa DVD wydanego nakładem Deformeathing Production. Przyznam, iż zapis koncertu na Obscene Extreme w 2011 roku nie powala wizją (zastrzeżenia do kamer, nie do publiczności!), ale dla niedzielnego fana tej muzyki i festiwalowicza ambiwalentnie podchodzącego do spędu w Trutnovie,  stanowi mocno ekstremalne przeżycie już pod względem doznań estetycznych związanych z patologiczną gromadką pod sceną, a co dopiero w przypadku fonii.

Kontakt ze Squash Bowels zostaje podzielony na kilka etapów, bowiem DVD prezentuje różne etapy kariery zespołu, może nawet jeszcze z czasu bardziej rock’n’rollowego oblicza. Zatem w bonusach mamy wycinki z gigów w Moskwie i Portugalii, a do tego garść zapisów z wojaży po letnich festiwalach. Jak na zespół, który gra na niemal wyłącznie grindcore’owych imprezach, trzeba przyznać, że panowie swoje zwiedzili, z niejednego pieca jedli, a co najważniejsze, w każdych warunkach wychodzili z batalii zwycięsko. O tym najlepiej przekonać się w trakcie seansu dania głównego z Obscene 2011 - jest to dzicz jakiej dokładnie można się spodziewać po tym festiwalu.

Wydawnictwo uzupełnia szczegółowa biografia zespołu, choć gdyby jej nie dołączono nie narzekałbym. Niezależnie od konfiguracji personalnej, ten zespół, co dobitnie widać na bardziej archiwalnych materiałach, zawsze jest w formie, gotów by ścinać głowy. Nasz grind to nie tylko Dead Infection, Parricide czy Nuclear Vomit. Przede wszystkim Squash Bowels.

Grzegorz “Chain" Pindor