Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Muzyka / Recenzje / Everything Is

Everything Is - Besides

Everything Is

Wykonawca:

Besides

Gatunek:

Post-rock

8 /10

Przed premierą drugiego albumu Besides, zastanawiałem się, czy aby na pewno zespół poradzi sobie z presją. W końcu udało mu się dokonać niemałego wyczynu, stając się najpopularniejszym post-rockowym zespołem w Polsce.

Ot, magia telewizji, i choć do Tides from Nebula, zarówno scenicznie jak i studyjnie daleka droga, panowie nie zaprzepaścili swojej szansy. Wręcz przeciwnie, wydaje mi się, że dopiero teraz startują z odpowiedniego pułapu, mając doświadczenie, obycie ze sceną (w najrozmaitszych warunkach) i determinację, aby udowodnić wszystkim, że nie są tanią sensacją.

Dla wielu stylistyka post-rocka jest, delikatnie mówiąc, mocno wyeksploatowana. Ciężko się z tym nie zgodzić, jednakże wydaje mi się, że w przypadku tego mocno specyficznego i skierowanego do konkretnego odbiorcy nurtu, wciąż jest trochę miejsca na powiew świeżości. "Everything Is" nie przynosi żadnej wolty, nie zawraca biegu Wisły, ani nagle nie wyniesie Besides na wyżyny, a mimo to słucha się tego krążka z uwagą, a co najważniejsze, o co ostatnio w post-rocku ciężko, z naturalną przyjemnością skłaniającą do częstego powrotu.

Brak utworów znanych ze szklanego ekranu, nie ujmuje blasku i sznytu drugiej pozycji w dorobku brzeszczańskiej formacji. Powiem więcej, dobrze, że materiał w pewnym sensie okrojono, gdyż otrzymalibyśmy nadmiar i tak dość bliźniaczych dźwięków, a poza tym, przyszedł  moment aby pójść naprzód. W tym wypadku, oznacza to znaczące rozbudowanie utworów, miejscami dość zaskakujące dociążenie materiału ("Of Sorrow"!!), dzięki czemu zespół zbacza niemal na prog/djentowe rejony, radując przy tym me metalowe serce.

Subtelne odejście od post-rockowej formuły doskonale odzwierciedla progres zespołu. W obrębie tak hermetycznego grania każdy dodatkowy bodziec, a tych jak mniemam najwięcej będzie na koncertach, jest na wagę złota. Nie ma tu wokali, nie ma żadnych sugestii co do interpretacji tytułów, ani tym bardziej samej treści. Besides dają nam powód do tego, aby udać się w introwertyczną podróż, gdzie zderzenia z typową dla gatunku ścianą dźwięku oznaczać będą konfrontację ze skrywanymi negatywnymi emocjami. Post-rock jako nurt słynie z plastycznego odzwierciedlania katharsis, Besides fragmentarycznie kumulują emocje, ale nie dają komendy co z bagażem owych zrobić - chwała im za to.

Za, być może przypadkowe, przeciwstawienie się oklepanym schematom, "Everything Is" cenię najbardziej, bo post-rock to nie tylko smutne, łzawe bzyczenie i skojarzenia z podróżami astralnymi, a kawał muzyki będącej balsamem dla zmęczonej prozą życia duszy. Następca ciepło przyjętej przed dwoma laty "We Were So Wrong" powinien zamknąć usta przeciwnikom formacji, a niedzielnym fanom takich dźwięków, po raz kolejny dostarczyć sporej dawki inteligentnej muzyki. Zwolennicy Besides pewnie już mają swoje kopie, mam nadzieję, że czytelnicy Gitarzysty będą je mieli już wkrótce.

Grzegorz "Chain" Pindor