Kup Magazyn Gitarzysta

Infra - Siddharta

Infra

Wykonawca:

Siddharta

Gatunek:

Pop rock

7 /10

Tym wyznaniem mogę sam siebie skazać na zawodowe samobójstwo, ale co mi tam: wydaje mi się, że nigdy wcześniej nie słuchałem słoweńskiej kapeli wykonującej muzykę rockową. Tym bardziej w ich rodzimym języku.

Jednak fucha recenzenta ma to do siebie, że czasem pozwala na przesłuchanie utworów zespołu, którego prawdopodobnie nigdy by się nie odpaliło w swoim odtwarzaczu muzyki. Tak właśnie było w tym przypadku.

Album otwiera kawałek "Dios", rozpoczynający się bardzo fajną partią delayowej gitary, wspomaganej brzmieniem syntezatora. Gdy wydaje się, że utwór w całości będzie miał nieco alternatywny klimat, efekt delaya zmienia się w overdrive, a kompozycja nabiera bardziej rockowego pazura. Kolejne na albumie, polsko brzmiące "Do konca", to już coś bardziej w stylu Myslovitz z lat 90., z silniejszą pozycją klawiszy. Generalnie cała płyta jest mocno osadzona właśnie na tym instrumencie. "Onna" zawiera w sobie świdrującą uszy partię gitary solowej, która jest bardziej dodatkiem, niż fundamentem brzmienia. "Ledena" to już coś spokojniejszego, aniżeli pierwsze trzy kawałki. Typowa ballada, z silnym udziałem "kosmicznych" dźwięków wydobywanych z syntezatora oraz gitary.

Dalsza część "Infra" to generalnie kompozycje zbliżone do tych z początku albumu, jednak z jedną różnicą: jest w nich więcej gitary. Kilka razy, np. w "Phatyuppie", zdarza się, że po spokojnym wstępie, następuje bardziej szałowe i energiczne rozwinięcie.

Kwestia tekstów… Cóż, nie zaskoczę chyba nikogo stwierdzeniem, że kompletnie nie mam pojęcia, o czym śpiewa wokalista Siddharta. Język słoweński (w odróżnieniu do np. rosyjskiego czy ukraińskiego, które mają, niewiele, ale jednak, coś wspólnego z polskim) jest zupełną czarną magią. Nawet dołączona do płyty książeczka, zawierająca teksty piosenek, niewiele pomaga. Daje jednak pewne poszlaki, co do interpretacji warstwy lirycznej. Przykład: w jednym z tekstów jest wers: Danes umira samota, co zapewne można przetłumaczyć na Danka umiera samotna…

Album "Infra" to przystępne połączenie odrobiny rocka alternatywnego lat '90 z pop rockiem lat '80. Kompozycje są całkiem przebojowe i na pewno nie nużą.

Kuba Koziołkiewicz