Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Muzyka / Recenzje / Our Hearts Slow Down

Our Hearts Slow Down - Mord A Stigmata

Our Hearts Slow Down

Wykonawca:

Mord A Stigmata

Gatunek:

Black metal

9 /10

Małe, a cieszy. I to nawet bardzo, mimo że kończy się zdecydowanie zbyt szybko. Nowa epka Mord'A'Stigmata to kawałek świetnego grania.

Swego czasu miałem tu okazję pochwalić drugi album zespołu, zatytułowany "Antimatter". Jego następca, "Ansia", choć udany i z pewnością bardziej ambitny, zrobił już na mnie nieco mniejsze wrażenie. Choć dziś odbieram go trochę inaczej, wówczas wydawało mi się, że zespół nazbyt mocno zanurzył się w post-metalowej czy post-rockowej rzece, zaburzając nieco proporcje między 'postowaniem' a mocniejszym przyłożeniem. Nie zmienia to faktu, że panowie umocnili swą wysoką pozycję na podwórku polskiego black metalu, ponownie świetnie wpisując się w bardziej eksperymentalny nurt tego gatunku, funkcjonujący przecież w naszym kraju wyjątkowo prężnie. W takich okolicznościach przyrody, całkiem niespodziewanie pojawia się trzyutworowa epka "Our Hearts Slow Down", która zwiastuje bardzo wysoką formę Mord'A'Stigmata i kupuje mnie od pierwszego odsłuchu.

Formacja wciąż pozostaje mniej więcej w tej samej stylistycznej szufladzie post-blacku, tym razem jednak z bardziej wyczuwalnymi fluidami czarniejszych odmian doom metalu (czy tego, co najczęściej zwykło określać się jako doom/black) oraz bardzo zgrabnie wplecionymi post-rockowymi inklinacjami. Co jednak ważniejsze, najnowsze mini pozostawia wrażenie wyjątkowej spójności i kompozycyjnej dojrzałości muzyków. Trzydzieści minut materiału płynie bez najmniejszych zgrzytów, jest zwarte, przemyślane i trafia w punkt. Nie ma tu ani jednego zbędnego fragmentu i choć dwa pierwsze utwory przekraczają 12 minut, zdają się trwać o połowę krócej. "Our Hearts Slow Down" słucha się tak dobrze, że zablokowanie na stałe repeat w sprzęcie grającym wydaje się jedynym słusznym rozwiązaniem.  

Muzycy Mord'A'Stigmata znakomicie żonglują nastrojami, choć nie sięgają już zbyt często po blackowe elementy - szybsza jazda (przypominająca mi trochę klimat albumów Ludicra) pojawia się właściwie tylko na początku i na końcu "Those Above", choć kawałek ten - podobnie jak "The Mantra of Anguish" - zdecydowanie bliżej ma mimo wszystko do post-metalu. Tym razem nie mam jednak zamiaru czynić z tego zarzutu. Nie ma sensu rozbijać płyty na czynniki pierwsze, wystarczy stwierdzić, że niektóre smaczki, takie jak na przykład chwytliwy melodyjny fragment we wspomnianym "The Mantra of Anguish" albo rozciągnięte partie gitary w "Those Above", to nowe elementy w twórczości Mord'A'Stigmata, które okazały się bardzo trafionym pomysłem.

Jedyny minus "Our Hearts Slow Down" to oczywiście czas trwania. Szkoda, że zespół nie dysponował dodatkowymi 1-2 utworami, które mogłyby uzupełnić mini i awansować ten materiał do kategorii pełnoprawnych długograjów. Tak czy owak, nie ma co ronić łez, bowiem Mord'A'Stigmata popisali się jednym z najlepszych tegorocznych krążków w tym gatunku. Koronkowa robota.

Szymon Kubicki