Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Muzyka / Recenzje / The Burden of Paradise

The Burden of Paradise - Different Light

The Burden of Paradise

Wykonawca:

Different Light

9 /10

Fanom rocka i metalu Republika Czeska kojarzy się choćby z festiwalem Brutal Assault, ale w tym kraju coraz lepiej radzi sobie scena rocka progresywnego. Dowodzi tego album "The Burden of Paradise" zespołu Different Light.

Korzenie kapeli sięgają Malty, gdzie w 1994 roku Trevor Tabone dał początek nowemu projektowi, który jednak został wstrzymany jeszcze w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku. W każdym razie Different Light odrodziło się kilka lat temu w czeskiej Pradze. Efektami tego odrodzenia są albumy "Icons That Weep" z 2009 roku, a także tegoroczne dzieło zatytułowane "The Burden of Paradise". Album ten ma szansę sprawić, że o Different Light usłyszy więcej osób, szczególnie jeśli chodzi o fanów rocka progresywnego, ponieważ odzwierciedla on liczne wartości tego pojemnego gatunku.

"The Burden of Paradise" nie brzmi może zbyt światowo, charakteryzuje się prowincjonalnym, acz dopracowanym i ciepłym brzmieniem, a także skromną oprawą wydawnictwa, ale nie są to kwestie, które byłyby w stanie negatywnie wpłynąć na odbiór nowego materiału Different Light. Album zawiera osiem rozbudowanych kompozycji, wypełnionych długimi instrumentalnymi przestrzeniami, a także niezliczoną ilością wypuszczeń sekcji rytmicznej, częstymi zmianami tempa, przyspieszeniami, zwolnieniami oraz nade wszystko fantastycznymi solówkami gitarowymi. Bez wątpienia inspiracji zespołu należy doszukiwać się w brytyjskim prog rocku. Wielowątkowe kompozycje Different Light, powiązane ze sobą na zasadzie motywów przewodnich (np. wstawki filmowe, dublowane patenty gitarowe), przywołują skojarzenia z wytworami anglosaskich mistrzów gatunku, choć czeska kapela nie stroni też od niekiedy płaskich efektów elektronicznych, nieco odrealniających jej muzykę.

Najlepszymi przykładami progresywnych możliwości Different Light są bez wątpienia kompozycje "In The Grand Scheme Of Things" i "Eternal Return", czyli najdłuższe i najbardziej rozbudowane w perspektywie krążka utwory, które przy sprzyjających okolicznościach mogłyby być wydane jako osobne EP-ki. Ilość pomysłów wniesionych do tych numerów przez Trevora Tabone i towarzyszących mu na krążku Petra Luxa, Jirkę Matouska oraz Petra Matouska jest ogromna. Poruszają zarówno emocjonujące zagrywki - szczególnie na poziomie gitar - jak również egzystencjalne teksty, wyśpiewane przez sprawnego wokalnie Tabone. Na "The Burden of Paradise" znalazło się także miejsce na kompozycje instrumentalne ("A St. Martin’s Summer" i "Mare Imbrium"), a także utwory, które nieco ustępują poziomem rozbudowania dwóm wcześniej wymienionym wielowątkowcom, choć również dowodzą, że Different Light zasługuje na uznanie. Szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę kompozycję "In Love and War" o wydawać by się mogło prostej strukturze, która jednak pod wpływem instrumentów czeskiego zespołu zamienia się w piękną, doniosłą pieśń, urozmaiconą kolejną serią niezłych gitar i subtelnymi klawiszami.

Długo można rozprawiać o "The Burden of Paradise". Poziom rozbudowania albumu sprawia, że każde podejście do niego daje szansę odkrycia czegoś nowego, choćby na poziomie samych przemyśleń. Bez wątpienia krążek nie doczekał się oszałamiającego wydania, ale w tym przypadku fajerwerki nie są potrzebne, ponieważ muzyka Different Light prezentuje się pięknie bez zbędnej otoczki.

Konrad Sebastian Morawski