Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Muzyka / Recenzje / Aggressive

Aggressive - Beartooth

Aggressive

Wykonawca:

Beartooth

Gatunek:

Metal

8 /10

Muzyka tego lata! Amerykanie z Beartooth, zespołu pod wodzą Caleba Shomo, jeszcze do niedawna ostoi Attack Attack, nagrali krążek, którego nie powstydzili by się A Day To Remember i Four Year Strong.

Perfekcyjny miks nowoczesnego, melodyjnego hardcore’a z nie mniej skocznym punkiem to idealny soundtrack do wakacyjnych wojaży, a jako, że powyższe dwie ekipy w tym roku zboczyły w stronę znacznie cięższego grania (ADTR kłania się Stick to Your Guns) nie ukrywam, że "Aggressive" umila mi czas już od wielu dni.

Wrażenie potęguje niedawny gig formacji w Katowicach, gdzie mieli okazję zaprezentować się całkiem przyzwoitej grupie ludzi, którzy paradoksalnie nie przyszli na show August Burns Red, a w głównej mierze na Beartooth. Po tak dobrym przyjęciu, również w Warszawie, zespół powróci do Polski już jesienią, więc miejcie ich koncert w planach. Wracając do płyty, naprawdę dawno nie słyszałem tak nośnego, wściekłego, a zarazem świetnie skomponowanego grania. Lawirując pomiędzy punkiem, hc a metalcorem, Shomo i jego koledzy sprawili prezent wszystkim traktującym metal, przynajmniej muzycznie, mniej poważnie i z otwartością na trendy. O ile sama muzyka niesie ze sobą pierwiastek przebojowości, w tekstach jest zgoła inaczej, i między innymi dlatego cenię "Aggressive". Nie są to żądne emo wypociny, a przemyślane, przytomnie spisane i zaśpiewane myśli mojego rówieśnika.

Żeby jednak zbytnio nie słodzić, Amerykanie mają jedną, dość kluczową wadę. Mianowicie, podobnie jak wiele zespołów z tego nurtu, cierpią na swoistą jednowymiarowość. Lwia część utworów jest bliźniaczo do siebie podobna (zwłaszcza w warunkach scenicznych) i nie pomagają ani newschoolowe zapędy, ani brzmienie, które po czasie zaczyna mierzić, niż dopełniać kompozycje. Nie chciałbym jednak, aby czytelnicy wysunęli pochopne wnioski i skazali Beartooth na banicję za kilka wpadek, gdyż ręczę - nie ma co szukać lepszego krążka z łatką "metal radio friendly". W "Aggressive" zawarto wszystko, szybkie tempa, podręcznikowe breakdowny, fantastyczne, łatwo wpadające w ucho refreny i całą masę melodii, którymi można obdzielić kilka innych, aspirujących do miana pierwszoligowych zespołów. Zatem marsz do sklepu, albo do Spotify i innych serwisów. Warto.

Grzegorz Pindor