Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Muzyka / Recenzje / Teoria Konspiracji

Teoria Konspiracji - Frontside

Teoria Konspiracji

Wykonawca:

Frontside

Gatunek:

Metalcore

8 /10

Gdy zasiadałem do pierwszego odsłuchu nowego albumu Frontside, nie obiecywałem sobie zbyt wiele. Choć kompozytor większości materiału - Demon - mówił mi, że będzie ostro, a wokalista Auman powtarzał, że "Teoria konspiracji" to po prostu "ogień z d...", nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że nie usłyszę nic poza piątą wodą po kisielu zwanym "Absolutus". Wspomniany "Absolutus" był albumem, który sprawił, że Frontside stało się szerzej znane w metalowym światku. Ostre kompozycje zaczęły się przeplatać z utworami dużo bardziej melodyjnymi.

Metalcore mieszał się z nu metalem, pojawiła się ballada akustyczna. Jednym słowem - grupa z Sosnowca zrobiła się (nie)sławna w zależności od środowiska, w którym o nią pytano. Wracając jednak do pierwszego odsłuchu "Teorii konspiracji", wszystko zaczęło się od tego, jak moją głowę storpedowała "Herezja doskonała" - jeden z najbrutalniejszych utworów zespołu w jego historii. Pierwsze trzy kompozycje to istna rzeźnia, którą uspokaja dopiero czwarty kawałek. Wbrew zapowiedziom Demona melodie są obecne i udowadnia to nie tylko "Uciec przeznaczeniu", ale także "Moja deklaracja płonie" czy chociażby "Nadchodzi koniec" i "Katharsis". Po pierwszym kontakcie z "Teorią konspiracji" wszystko zależy od tolerancji słuchacza. Zatwardziali fani growlowania 24 godziny na dobę będą zawiedzeni. 

Jedna z opinii, którą czytałem na temat poczynań zespołu, brzmiała: "Nie widzę sensu w napierdzielance, by zaraz potem spuścić z tonu i śpiewać o płatkach róż czy tam księżycowym cukrze. Do kitu". Faktycznie, grupa ciągle wraca do sprawdzonej formuły sprawiającej, że znajduje się w zawieszeniu gdzieś pomiędzy fanami bardziej i mniej hardcore’owych gatunków. Wielu uważa, że powinni się zdecydować na coś konkretnego, choć ja w tym wypełnianiu pewnej luki na rynku widzę ogromny urok Frontside.

Zupełnie oddzielną kwestią jest fakt, że w składzie zespołu są bardzo utalentowani ludzie, którzy mogliby pokusić się o bycie czymś więcej niż tylko pomostem, po którym wielu pseudokrytyków lubi sobie poużywać. "Teoria konspiracji" jest zarazem brutalna i melodyjna, a jakością muzyki sprawia, że to bodaj najlepsza polska płyta metalowa zeszłego roku. Warto zauważyć, że do albumu audio dodana została płyta DVD z ponad dwugodzinnym materiałem ze studiów nagraniowych, w których rejestrowano materiał. Obejrzeć można nie tylko wywiady, ale i wypowiedzi członków Frontside, a także ekskluzywną wycieczkę po jednym z nich z perkusistą będącym w... ekstremalnej kondycji. 

M. Kubicki