Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Muzyka / Recenzje / For Emma, Forever Ago

For Emma, Forever Ago - Bon Iver

For Emma, Forever Ago

Wykonawca:

Bon Iver

Gatunek:

Folk

8 /10

To wygląda na całkiem dobry pomysł. Spakować do plecaka parę ubrań, wziąć ze sobą gitarę albo dwie - koniecznie akustyczne. Dorzucić mikrofon, jakieś bębny i czterościeżkowy rejestrator audio.

Z tym wszystkim wyjechać gdzieś do zapadłej dziury na trzy miesiące. Odpoczywać, cieszyć się przyrodą. Nagrać płytę... Tak właśnie zrobił jakiś czas temu niejaki Justin Vernon, były muzyk formacji DeYarmond Edison. Co ciekawe, historia działa się w zimie (stąd nazwa projektu Bon Iver - z franc. dobra zima) gdzieś w małej chatce w stanie Wisconsin. Zawartość albumu to łagodne, utrzymane w sennym, natchnionym nastroju piosenki, a właściwie ballady śpiewane falsetem do akompaniamentu gitary akustycznej. Dodatkowym urozmaiceniem są tylko uderzenia bębnów, trochę dziwnych dźwięków, gwizdanie i chórki śpiewane przez jedynego autora materiału. Najwięcej zaś na płycie jest emocji. Delikatny album po kilku przesłuchaniach chwyta za serce. Ujmuje szczerością i naturalnością.

Nie wiecie nawet, jak się cieszę z tego, że po wielu latach dominacji głośnych dźwięków i przesterowanego hałasu naturalność wróciła do łask. Takie płyty jak ta przynoszą ulgę duszy i są balsamem na zmęczenie wyścigami dnia codziennego. Nic dziwnego, że te dźwięki zyskały ogromną popularność na całym świecie. Czy macie czasem ochotę spakować gitarę i wyjechać gdzieś do leśnej głuszy, aby odpocząć? Płyta Bon Iver i przypadek Justina Vernona pokazują, że taka ucieczka to doskonały pomysł.

Tomasz Hajduk