Niech mi ktoś tylko zacznie znowu narzekać, że polska muzyka jest nudna i przewidywalna... Hmm, chociaż tak, mainstream i około-mainstreamowe twory to często nieudolne kopie zagranicznych patentów. Ale wystarczy trochę poszukać by znaleźć perełki, los tak chce, że głównie w gatunku solidnym jak skała - rocku.
W tym ro(c)ku rodzima scena zaskakiwała mnie już nie raz. Indukti, Spiral, Lost Soul, Proghma-C... Szykowałem się już do zimowego snu, ale niestety, a raczej stety "There is no rest for the Wicked". Panie, Panowie, Państwo kochane - oto kolejny tegoroczny zespół, który przychodząc (nie aż tak bardzo) znikąd intryguje i nęci niczym wzrok podchmielonej studentki.