Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Muzyka / Recenzje / The Curse Of Candlemass

The Curse Of Candlemass - Candlemass

The Curse Of Candlemass

Wykonawca:

Candlemass

Gatunek:

Doom metal

9 /10

To już drugie DVD Candlemass, jakie Escapi Music zafundowało wszystkim spragnionym dźwięków szwedzkiej legendy doom metalu. Pierwsze wydawnictwo z 2002 r. zawierało koncert z 1990 r., a więc z okresu, kiedy zespół po wydaniu "Tales of Creation" znajdował się na szczycie popularności. Królowały wtedy adidasy z wielkimi jęzorami, jeansy rurki oraz tapiry na głowie, co wyraźnie widać było na tym koncercie.

Recenzowane DVD to z kolei zapis koncertu, jaki Szwedzi zagrali w Sztokholmie w 2003 r., w ponad rok po zejściu się w oryginalnym składzie. Trzynaście lat minęło jak jeden dzień, ale wydaje się, że na samym zespole nie zrobiło to większego wrażenia. Zmieniły się stroje muzyków, co niektórym przybyło po kilka kilogramów, ale to nie ma znaczenia, ponieważ gig został odegrany po prostu znakomicie. Szwedzi zawsze grali perfekcyjne koncerty i tak jest i tym razem. Messiah Marcelin zachowuje się na scenie oraz śpiewa jak za dawnych lat, a solówki Larsa Johanssona niezmiennie powalają.

Do tego setlista została złożona z największych klasyków, zawartych na czterech pierwszych albumach zespołu. Zadowoleni powinni być również posiadacze pierwszego DVD, gdyż dobór utworów różni się na obydwu wydawnictwach. Bardzo interesujący jest również drugi krążek. Zawiera on wywiad z Messiahem oraz Mappe Björkmanem i Leifem Edlingiem. Sympatyczni panowie wspominają dawne czasy, opowiadają m.in. o pierwszych muzycznych doświadczeniach w Witchcraft, Nemesis i Mercy, chwilach największej popularności zespołu i wielomiesięcznych trasach, przyczynach odejścia Messiaha z kapeli, czy też o okresie, kiedy Edling jako jedyny ze starego składu nagrywał dla kasy krążki pod szyldem Candlemass. Nie zabrakło też ciekawostek i anegdotek m.in. o słynnej mnisiej szacie wokalisty, rekwizycie scenicznym w postaci trumny, czy też o tym, na jaki kolor młody Messiah pomalował swój pokój i dlaczego nie udało mu się namalować na podłodze pentagramu. Jako bonus dołączono ponadto kilka bootlegowej jakości nagrań z koncertów z 1987, 1989 i 1992 r.

Ciekawostką są dwa kawałki pochodzące z trasy promującej "Chapter VI", w których za mikrofonem można zobaczyć Thomasa Vikströma. Zastąpić tak charyzmatyczną postać, jaką jest Marcolin to niezwykle ciężkie zadanie i widać to wyraźnie po tych dwu utworach. Vikströma można zobaczyć również na zamieszczonym występie w szwedzkiej TV, podczas którego zespół odegrał "The Dying Ilusion". Tym razem wyszło lepiej, ale wiadomo, że playback czyni cuda. Generalnie świetne DVD, które każdy miłośnik Candlemass po prostu musi mieć.

Szymon Kubicki