Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Muzyka / Recenzje / The Workhorse Chronicles

The Workhorse Chronicles - Mastodon

The Workhorse Chronicles

Wykonawca:

Mastodon

8 /10

DVD zostało wydane w bardzo niepozornym digipacku (zapomnijcie o jakimkolwiek booklecie), ale jego zawartości mianem skromnej bym nie określił.

Płyta składa się z trzech części. Pierwsza z nich przedstawia historię Mastodon opowiedzianą przez wszystkich członków zespołu, którzy wybrali sobie dziwaczne miejsca na swoje zwierzenia: Troy Sanders - coś, co wyglądało na muzeum, Bill Kelliher - sklep z zabawkami oraz salon z automatami do gry, a Brent Hinds - prysznic. Chłopaki opowiadają m.in. o swoich wcześniejszych zespołach: grindowym Social Infestation, Four Hour Fogger, Lethargy oraz Fiend Without a Face, w którym Hinds grał rockabilly (zespół występował na scenie w pończochach na głowach). Oczywiście, najważniejsza jest część wypełniona muzyką, a składa się na nią 28 uporządkowanych chronologicznie utworów w wersji live.

Kawałki zostały zarejestrowane w różnych miejscach, w różnym czasie i w różnych warunkach. Najczęściej pochodzą z koncertów granych w małych, głównie amerykańskich, klubach, ale zamieszczono np. także utwór zarejestrowany na With Full Force. Właściwie wszystkie one mają jakość bootlegu, a spora ich część została nakręcona przy pomocy jednej kamery. Siłą rzeczy także i jakość dźwięku pozostawia często sporo do życzenia. Nie ma to jednak większego znaczenia, gdyż takie garażowe brzmienie doskonale pasuje do Mastodon. Niesamowita jest energia, jaką zespół emanuje ze sceny, a z pozoru grzeczni chłopcy przeobrażają się w prawdziwe zwierzaki. Chronologiczny układ utworów doskonale obrazuje postęp w umiejętnościach kompozytorskich, jakiego dokonał Mastodon, począwszy od krótkich, agresywnych kawałków znanych z "Call of the Mastodon" i "Lifesblood", a skończywszy na bardziej rozbudowanych i przemyślanych kompozycjach, operujących pełnym wachlarzem emocji, które znalazły się na "Remission" i "Leviathan".

Na koniec zamieszczono wszystkie trzy teledyski, jakie do tej pory nagrał zespół, opatrzone krótkimi komentarzami dotyczącymi okoliczności ich powstania.

Szymon Kubicki