Kup Magazyn Gitarzysta

Merkabah - Merkabah

Merkabah

Wykonawca:

Merkabah

Gatunek:

Post-rock

6 /10

Nie wiem co się nagle dzieje w naszym kraju, ale zamiast, jak dotychczas, z death metalu za niedługo będziemy słynąć z post-rocka i post-metalu. Niczym grzyby (z góry przepraszam wszystkich zainteresowanych za to porównanie) po deszczu powstaje u nas coraz więcej ciekawych kapel tego nurtu. Zespół Merkabah istnieje od dwóch lat i choć do tuzów gatunku sporo mu jeszcze brakuje, swoim debiutanckim mini-albumem jest w stanie zaintrygować koneserów tego typu dźwięków.

Całe szczęście członkowie Merkabah mają więcej inwencji do tworzenia muzyki, niż do wymyślania tytułów swoich wydawnictw. Na "Merkabah" zaprezentowali się z kilku różnych stron. Posunięcie dość intrygujące oraz pozostawiające im tym samym sporo przestrzeni i możliwości na przyszłość. Od razu też może przyznam, że znacznie bardziej "kibicuję" Merkabah post-metalowemu niż Merkabah ambientowemu. Ten drugi kierunek prezentuje otwierający krążek "Looks, Sounds - Like Stale Time And Space" (uff, co za tytuł). Zespół bawi się tutaj dźwiękiem, urozmaicając to transowym, plemiennym bębnieniem. Bębniona końcówka utworu brzmi ciekawie. Gdyby wyciąć, powiedzmy, pierwsze cztery minuty powstałoby świetne intro, a tak początek EP-ki może trochę znużyć.     

Ciekawiej od "Looks…" prezentuje się "Narwhals". Złowrogi, tajemniczy, hipnotyczny i w kilku momentach monumentalny post-metal. Co ważne, muzycy pozostawiają sobie w utworze sporo miejsca na improwizacje, co dodaje całokształtowi dużą dozę nieprzewidywalności. Po krótkim ambientowym przerywniku w postaci "Still Water", nadchodzi czas na zdecydowanie najciekawszy na płycie "Fields Of Shipwrecks Pointing South", będący niejako kumulacją klimatów z poprzednich numerów. I myślę, że w tych ponad jedenastu minutach kryje się odpowiedź jak zespół powinien zabrzmieć na kolejnych wydawnictwach. Po ambientowym wprowadzeniu przechodzi do melancholijnego post-rocka, by w trzeciej, bardziej dynamicznej części utworu zaprezentować się od bardziej agresywnej strony.    

Merkabah jawi się na razie jako twór trudny do jednoznacznego zdefiniowania. Nawet stosowane w stosunku do ich muzyki pojęcie "post-metal" jest raczej umowne. Odnoszę wrażenie, że sami muzycy są dopiero na etapie samookreślania, a wymieniane przez nich w wywiadach inspiracje są najlepszym dowodem na to, że w przyszłości mogą bardzo zaskoczyć... W każdym razie z ich debiutem warto się zapoznać. Tym bardziej, że grupa udostępniła do za darmo na swoim profilu MySpace.        

Jacek Walewski