Negura Bunget konsekwentnie pnie się ku szczytom popularności, w czym nie przeszkadzają jej nawet takie zawirowania jak zeszłoroczne odejście z zespołu 2/3 oryginalnego składu. Fenomenalny "Om" z 2006 roku, który zebrał wszelkie możliwe laury (w tym 6. miejsce pośród 100 najlepszych albumów ostatniej dekady wg. Terrorizer) ustawił Rumunom poprzeczkę bardzo, bardzo wysoko. Co więcej, postawił zespół w jednym rzędzie z takimi nietuzinkowymi aktami jak choćby Enslaved. Praca nad utworami na "Virstele Pamintului" stanowiła więc dla Negru, ostatniego z założycieli, który pozostał w kapeli, niełatwe zadanie powtórzenia sukcesu.
Jaki jest zatem "Virstele Pamintului", którego premiera już wkrótce? Code666 nie ustaje w wierze w swoich podopiecznych, określając ich w materiałach promocyjnych mianem najlepszego podziemnego zespołu black metalowego na świecie. Mocne słowa, a wtórują im zgodnie różne metalowe media. Przykładowo, niemiecki Rock Hard nazywa najnowszą płytę NB najlepszym black/folk metalowym albumem wszech czasów (pozostawiając mały wentyl w postaci "perhaps"). Jeśli o mnie chodzi, nie jestem zwolennikiem podobnej przesady i wydawania tak entuzjastycznych ocen w odniesieniu do zupełnie świeżych materiałów, których nie było kiedy poddać jakiejkolwiek próbie czasu.