Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Muzyka / Recenzje / A Star-Crossed Wasteland

A Star-Crossed Wasteland - In This Moment

A Star-Crossed Wasteland

Wykonawca:

In This Moment

4 /10

Po pierwsze, nie będę porównywać najnowszego albumu In This Moment do "Beautiful Tragedy" czy "The Dream". "A Star-Crossed Wasteland" solidnie przekonało mnie, że nie mam ochoty wnikliwiej zgłębiać historii tego zespołu. Po drugie, wytykania słabych stron tej płyty nie będę wyrównywać opiewaniem głosu Marii Brink. Wobec tego jeszcze we wstępie zaznaczę, że jej barwa, siła głosu i możliwości wokalne powaliły mnie na kolana. Zaznaczę też, że według mnie zostały fatalnie spożytkowane.

Nie będę dobierać wielkich i powściągliwych słów. Ta płyta jest banalna niczym konstrukcja cepa. Zespół najprawdopodobniej starał się zachować resztki metalcorowego klimatu, ale na płycie są one skutecznie zamiatane pod dywan przez utwory, którym zdecydowanie bliżej do klimatu pop rockowego aniżeli metalowego. Po najbardziej rozmydlonych utworach z tego albumu ("The Promise" i "World in Flames") nawet wrzaski Marii są bardziej irytujące niż wrzeszczące.

Setki przeróżnych zrządzeń losu mogły uratować tę płytę. Setki sytuacji, w których nawet piosenki Beaty K. byłyby w stanie stać się moim drogowskazem. Wystarczyłoby fatalne zauroczenie i "The Promise" powala mnie na kolana. Zauroczenie mniej fatalne i zasłuchuję się w "The Road". Znudzenie życiem i natchnienie płynące z "Just Drive" wyzwala u mnie niespotykaną żądzę przygody. Nie wątpię więc, że "A Star-Crossed Wasteland" znajdzie pokaźną liczbę słuchaczy. Ja jednak (bez złamanego serca, banalnego życiorysu i totalnego niespełnienia) przesłucham tę płytę ponownie co najwyżej przy obieraniu ziemniaków.

In This Moment w swoim nowym albumie ewidentnie postawiło na chwytliwość. Banalne teksty, riffy proste do bólu i niezmiennie atrakcyjna wokalistka. Całość niewątpliwie przystępna dla niewymagającego odbiorcy. Pytanie tylko czy ów niewymagający odbiorca znajdzie In This Moment wśród dziesiątek zespołów z tej samej półki.

Olga Kowalska