Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Muzyka / Recenzje / For We Are Many

For We Are Many - All That Remains

For We Are Many

Wykonawca:

All That Remains

7 /10

Nie ukrywam, że na ten album czekałem z wypiekami na twarzy. Pamiętam jak pierwszy raz zetknąłem się z tą kapelą kilka lat temu i w dodatku było to "zetknięcie" od razu na żywo. Na pewnym festiwalu w Czechach zrobili naprawdę dobre wrażenie, pomimo, że cała impreza była przeznaczona typowo dla fanów zdecydowanie cięższych brzmień.  Poradzili sobie znakomicie. Wówczas.

Chciałbym móc rzec coś dobrego o tym albumie. I tak naprawdę można by zacząć od tego, że nie ma co się na siłę przyczepiać do tego krążka. Bo jest solidny, dobry, porządnie nagrany, ale w zasadzie to wszystko. I na tym można by poprzestać. Mimo wszystko od zespołu tego pokroju, który na scenie jest już nie od wczoraj, wymaga się zdecydowanie więcej.

Kawałki, zasadniczo jeden po drugim, po prostu zlewają się. Brakuje jakichś charakterystycznych, wyróżniających się motywów, które mogłyby dźwignąć trochę ten album i wyrwać z marazmu. Dlatego też nie opłaca się kompletnie opisywać każdego z utworów i jakoś je wyróżniać, bo moim zdaniem zarówno pierwszy singiel "Hold On" jak i pozostałe nie zasługują na jakieś specjalne wystawienie przed szereg. Zagrywki zaproponowane przez All That Remains to w większości to co zostało już pokazane na bardzo dobrych moim zdaniem płytach "Overcome", "The Fall Of Ideals" czy "This Darkened Heart". A po kilku, nie ma co ukrywać, podobnych płytach zespół potrzebuje jakiejś odskoczni, świeżości. To chyba główna wada tej płyty.

Jeśli ktoś zacznie słuchać kapeli właśnie od tego albumu to myślę, że nie będzie zawiedziony, bo tak naprawdę brzmieniowo i kompozycyjnie jest dobrze, czasami nawet bardzo dobrze. Niestety, fani będący z formacją już jakiś czas będą niepocieszeni. Czyli nie jest źle. Ale zawsze mogłoby być lepiej. Zdecydowanie. Pozycja obowiązkowa tylko dla zatwardziałych fanów.

Krzysztof Kukawka