Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Muzyka / Recenzje / Uroda Zdarzeń

Uroda Zdarzeń - Paweł Szymański

Uroda Zdarzeń

Wykonawca:

Paweł Szymański

Gatunek:

Blues

8 /10

W naszym kraju artystów występujących solowo nie ma zbyt wielu. Klasyczne dla początkowego rozwoju amerykańskiej muzyki rozrywkowej "one-man bandy", czyli jednoosobowe zespoły nigdy nie znalazły rzeszy wyznawców w Polsce. Dzisiaj w zupełności wynagradza to obecność Pawła Szymańskiego.

Paweł Szymański rozpoczął karierę muzyczną jako harmonijkarz zespołu Tortilla Flat. Na szczęście, nie kontynuował tej działalności, bo jego talent kompletnie nie zostałby wykorzystany. Po jakimś czasie porzucił zespołowe granie i skupił się na autorskim repertuarze. Odtąd spotkać go można na wielu festiwalach w Polsce, gdzie przygrywając sobie na gitarze i harmonijce jednocześnie, wyśpiewuje swoje utwory. Czyni to z pełną perfekcją, bowiem zarówno jego gra, jak i śpiew oscylują na wysokim poziomie. Do gry na gitarze trudną techniką fingerpicking nie można się doczepić. Tak samo wokal pozostaje bez zarzutów; czysty, okraszony atrakcyjną barwą i wzbogacony fantastyczną dykcją. Okazuje się jednak, że absolutnym hitem są teksty! Inteligentne, dowcipne i niezwykle trafne. To wszystko znajdziemy na drugim albumie Pawła Szymańskiego, zatytułowanym "Uroda Zdarzeń", który właśnie ujrzał światło dzienne.

"Uroda Zdarzeń" to następca wydanego rok wcześniej "Króla Wątpliwości". Ciepłe przyjęcie debiutu przez fanów i pozytywna ocena krytyków dały wyraźny i zasłużony asumpt do tego, by artysta zdecydował się nagrać kolejną płytę. Tak też się stało, przy udziale, jak poprzednio, wytwórni Flower Records. Paweł Szymański zaprosił do współpracy Macieja Ostromeckiego (instrumenty perkusyjne), Jacka Wąsowskiego (dobro, mandolina) i Jędrzeja Kubiaka (dobro). Efektem tego jest 12 uroczych kompozycji. Prócz wartości instrumentalnych, możemy delektować się finezją poetycką tekstów. Te jak zwykle tyczą się spraw życia codziennego, ujętych w nietypowy sposób. Artysta dzieli się przy tym swoim bogatym życiem wewnętrznym.

Paweł Szymański to prawdziwy rodzynek na naszej scenie muzycznej. Samodzielnie radzi sobie na dużych festiwalach, przykuwając od razu uwagę słuchaczy. Liczę, że ci sami słuchacze sięgną również po jego najnowszy album, bo naprawdę warto.

Kuba Chmiel