Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Muzyka / Recenzje / Alligator Records 40th Anniversary Collection

Alligator Records 40th Anniversary Collection - Różni Wykonawcy

Alligator Records 40th Anniversary Collection

Wykonawca:

Różni Wykonawcy

Gatunek:

Blues

10 /10

23-letni Bruce Iglauer uwielbiał bluesa i pracował w chicagowskiej Delmark Records. Pewnego razu zwrócił się do szefa z propozycją wydania płyty swojego ulubionego wykonawcy - Hound Dog Taylor & The HouseRockers. Kiedy ten mu odmówił, sfrustrowany, ale i solidnie zmotywowany Bruce zebrał wszystkie oszczędności i postanowił wydać ów krążek samemu.

Działo się to 40 lat temu, a młody fanatyk bluesa, jak się pewnie domyślacie, zrealizował z powodzeniem swój zamiar. W ten właśnie sposób zapoczątkowała swą działalność wytwórnia Alligator Records. Dziś jest największym, niezależnym labelem bluesowym na świecie, który skupia najlepszych z najlepszych. Pierwsza rocznicowa składanka wytwórni pojawiła się na rynku dwie dekady temu; od tego czasu co pięć lat wydaje kolejne. Tymczasem, za pasem już czterdzieści lat od chwili narodzin Alligatora, w związku z czym pora na "40th Anniversary Collection". Zdecydowanie jest co świętować, słuchacz otrzymuje więc aż dwa krążki, wypchane po brzegi 38 utworami, trwającymi łacznie przeszło 2,5 godziny. Nie są to żadne rary czy wygrzebane spod szafy alternatywne wersje utworów. Każdy z nich wzięty został z regularnego albumu danego artysty, ale co ważne, żaden z kawałków nie pojawił się na którejkolwiek z wcześniejszych kompilacji.

Co ciekawe, "40th Anniversary Collection" nie jest również sentymentalną podróżą w przeszłość. Z lat ’70 pochodzi tu ledwie jedna kompozycja (otwierająca całość - "I'm A Woman" Koko Taylor), nieco więcej jest materiałów z lat ’80 i ’90, a zdecydowanie dominują kawałki wydane już w bieżącym tysiącleciu. Być może nie będzie to więc szczególna gratka dla miłośników gatunku, wykupujących katalog Alligatora na bieżąco, jednak dla wszystkich pozostałych to rzecz wręcz bezcenna. Po pierwsze dowodzi niezbicie, że blues jako gatunek wciąż ma się bardzo dobrze; po drugie pokazuje, jak  szerokie spektrum dźwięków można dziś określać tym mianem.

Mamy zatem blues akustyczny (Buddy Guy & Junior Wells, Saffire-The Uppity Blues Women), country blues (Corey Harris) i blues chicagowski (Lonnie Brooks, Eddy "The Chief" Clearwater). Jest prawdziwe bogactwo dźwięków blues-rockowych, czy niemal całkiem rockowych (znakomite Smokin' Joe Kubek & Bnois King, czy jeszcze lepsze Lil Ed & The Blues Imperials z rewelacyjną partią gitary). Znajdzie się i miejsce dla swingu (Marcia Ball, Roomful Of Blues), R&B i soulu (Janiva Magness, Mavis Staples czy wspaniała Shemekia Copeland w "It's My Own Tears") oraz boogie (Katie Webster). Są gwiazdy harmonijki (James Cotton, Rick Estrin And The Nightcats, William Clarke, Charlie Musselwhite), do Nowego Orleanu zabiorą nas zaś Professor Longhair i Eric Lindell.

Nie zabrakło niemal radiowych przebojów (Anders Osborne) czy świetnych ballad (The Holmes Brothers i niesamowity "The Sun Is Shining Down" JJ Grey & Mofro, zamykający wydawnictwo). Można usłyszeć znakomitą wersję standardu "Mojo Boogie" w wykonaniu Johnny’ego Wintera, czy równie doskonałego klasyka z Delty "When The Levee Breaks" znanego przede wszystkim dzięki Led Zeppelin, którzy swoją interpretację umieścili na "IV", a tu w wykonaniu Buckwheat Zydeco. To oczywiście nie wszystko; równie dobrze mógłbym tu wymienić wszystkich wykonawców, którzy znaleźli się na albumie.

Dawno (nigdy?) nie słuchałem kompilacji, na której nie znalazłby się ani jeden słaby utwór. Trudno także o tak gigantyczną porcję muzyki, która przez cały czas utrzymuje uwagę słuchacza na niezmienionym poziomie. "40th Anniversary Collection" spełnia te wymogi, to kolekcja naprawdę znakomitych utworów. Być może dzięki temu, że zostały one wybrane i zremasterowane przez samego Iglauera, a ten zna się przecież na rzeczy. Do tego wydawnictwo wzbogacone zostało o solidny booklet, w którym słowami samego szefa Alligator przybliżono sylwetki poszczególnych artystów. Doskonała rzecz dla wszystkich tych, którzy chcieliby rozpocząć bliższą znajomość z bluesem, a niekoniecznie  wiedzą, od czego powinni zacząć. Świetne wydawnictwo.

Szymon Kubicki