Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Muzyka / Recenzje / The Beginning

The Beginning - Septic Mind

The Beginning

Wykonawca:

Septic Mind

9 /10

Dzięki regularnym dostawom z Solitude Productions, wyspecjalizowanej w rosyjskim doom metalu, mam całkiem niezły przegląd tego, co w tym najcięższym gatunku dzieje się za naszą wschodnią granicą. A dzieje się całkiem sporo, choć z poziomem poszczególnych wydawnictw bywa już niestety różnie.

Septic Mind, stacjonujący w Twerze, to jednak zespół zdecydowanie wart poznania, zwłaszcza przez miłośników rasowego funeralu.

W skład Septic Mind wchodzi dwójka muzyków, która nie tylko ogarnęła wszystkie instrumenty, ale również sama zajęła się produkcją i miksem materiału. Wbrew tytułowi "The Beginning" nie jest debiutem duetu. Piewszy krążek został jednak wydany własnym sumptem, więc tak naprawdę dopiero dzięki recenzowanemu albumowi kapela zyskała szansę pokazania się szerszej grupie słuchaczy. I bardzo dobrze, nie mam bowiem wątpliwości, że gdyby muzycy pochodzili z któregoś z zachodnioeuropejskich krajów, byłoby o nich już znacznie głośniej; z doommetalową materią radzą sobie zawodowo.  

Jak funeral to funeral, fakty są bezlitosne - godzina grania, trzy utwory, każdy po około 20 minut. Materiał mieści się w klasycznym kanonie gatunku, nie tylko jeśli chodzi o formę, ale także biorąc pod uwagę względy czysto muzyczne. Już pierwsze dźwięki nie pozostawiają żadnych wątpliwości. Brzmienie gitar przybliża Septic Mind do twórczości Ahab, natomiast specyficzny apokaliptyczny klimat przywołuje na myśl Esoteric. Nie można jednak powiedzieć, by były to jakieś nachalne skojarzenia. Tym bardziej, że kapela opanowała kilka hintów, które doskonale wpłynęły na ostateczny kształt "The Beginning".

Przede wszystkim, sporo tu minimalistycznych dźwiękowych plam, mających więcej wspólnego z mrocznym ambientem, aniżeli z typowym funeralem. Tak skonstruowany jest ostatni na albumie "The Ones Who Left This World". Ambientowo zaczyna się również kompozycja środkowa "The Misleading", w której pierwsze pięć minut wypełniają przedziwne dźwięki i szum wiatru. Natomiast w dalszej części kawałka Rosjanie przemycili kolejny nietpowy patent w postaci kosmicznych sampli, oplatających główny motyw melodyczny utworu. W tym momencie zespół bardziej zbliża się do twórczości kolegów z wytwórni, tj. S:t Erik, niż do klasycznego funeralu, choć i tego nie zabraknie w samej końcówce. Wszystko razem składa się na 18-minutową doomową perełkę. Zresztą,  to samo można w zasadzie powiedzieć o pozostałych trzech utworach, stojących na bardzo wysokim poziomie.

Dawno nie słyszałem tak dobrego, świeżego funeral doomowego krążka. Septic Mind wykorzystał gotową, dawno opracowaną formułę na pogrzebowe granie, odświeżając ją jednak, i nieco urozmaicając. To wystarczyło, by "The Beginning" słuchało się świetnie.  Doskonała robota.

Szymon Kubicki