Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Muzyka / Recenzje / The Kudos of Serial Killing

The Kudos of Serial Killing - Section 37

The Kudos of Serial Killing

Wykonawca:

Section 37

Gatunek:

Electronic

3 /10

Fanklub Charlesa Mansona. Film oparty na życiu Eda Gaina. Seryjni mordercy fascynują zamiast przerażać stając się także makabrycznym natchnieniem dla wielu artystów. Dla wielu muzyków przyznawanie się do zainteresowania zbrodniarzami jest zapewne próbą wywołania niepotrzebnych kontrowersji. Dla duetu Section 37 stało się inspiracją do nagrania… słabej płyty.

Od albumu odstraszać może na pewno oprawa graficzna. Kiczowata i zbyt dosłowna okładka jest kiepską ozdobą wydawnictwa i wcale nie zachęca do dalszego zapoznania się z materiałem zawartym na płycie. Najgorzej, że - pomimo tak interesującego tematu, jakim są seryjni mordercy, ich psychika czy aspekt społeczny - muzycy wybrali chyba najbardziej banalny pomysł na front.

Warstwa muzyczna prezentuje się bardziej frapująco, choć nadal mam wątpliwości czy dla tego krążka warto tracić kilkadziesiąt minut życia. Pomysł, by koncept o seryjnych mordercach oprzeć na odhumanizowanej muzyce elektronicznej, wydawał się jak najbardziej słuszny i intrygujący. Co przeszkadza najbardziej to fakt, że duet nie wypracował jeszcze swojego stylu. Tak naprawdę w wielu momentach "The Kudos of Serial Killing" wydaje się śmietnikiem, w którym umieszczono dźwięki z różnych krain muzycznych. Techno w "Nu-millennial Art" sąsiaduje z popowym industrialem w "The Rouge Drone" czy "The Heptual". To jednak i tak najmocniejsze i najbardziej zapadające w pamięć fragmenty płyty. Znaczna część materiału to recytacje bądź nieprzekonujące rapowanie ("The Body-bag Wrapper") do elektronicznych podkładów. Zbyt słabe, by chwalić się nimi przed szerszą publicznością.

Krążek raczej trudny do polecenia. Nie skreślałbym jednak Section 37. Przy wyciągnięciu wniosków z niezbyt szczęsnego wydawnictwa, projekt może nagrać jeszcze coś frapującego. Tym razem tylko koncepcja i pomysł były dobre, wykonanie nie do końca przemyślane i dopracowane.

Jacek Walewski