Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Muzyka / Recenzje / I Love The Blues

I Love The Blues - Jarek Śmietana & Wojtek Karolak Band

I Love The Blues

Wykonawca:

Jarek Śmietana & Wojtek Karolak Band

Gatunek:

Blues

9 /10

Jarek Śmietana najwyraźniej wziął sobie do serca klasyczne stwierdzenie znanego aktora-kamieniarza, Jana Himilsbacha: "Nie można w kółko pierd… tego samego". Śmietana nagrał 45 płyt autorskich, z których wiele stanowi punkty obowiązkowe dla fanów polskiego jazzu.

Nic więc dziwnego, że Śmietanę w świecie jazzu zna niemal każdy w tym kraju. Tym razem muzyk postanowił nagrać płytę bluesową. No, może nie do końca bluesową… Na wstępie należy przyznać, że blues na najnowszej płycie Jarka Śmietany, to nie blues według Muddy’ego Watersa, a blues według Jarka Śmietany. A zatem błędem byłoby oczekiwać, że na "I Love The Blues" nie uświadczymy jazzu. Jest go i to bardzo dużo. Nie wchodząc na grząski grunt podziału na gatunki, powiem tylko, że fani jazzu odnajdą tutaj najwięcej bliskich zmysłom klimatów.

Jarek Śmietana zawsze obracał się w towarzystwie doborowych muzyków. Nawet okładkę płyty sygnuje nie tylko jego nazwisko, ale i Wojciecha Karolaka. Wojciech Karolak jak zwykle występuje w roli współczesnego Midasa - każda jego zagrywka, czy solówka otoczona jest nie tyle złotą, co wręcz diamentową aurą. Trudno w inny, niż pozbawiony patosu sposób, opisać grę człowieka, który w tak znakomitym gronie muzyków świeci, moim zdaniem, najjaśniej. W  gronie tym znaleźli się m.in. stale współpracujący ze Śmietaną Paweł Mąciwoda (bas) i Adam Czerwiński (perkusja) oraz gościnnie śpiewający: Billy Neal, Z-Star, Karen Edwards. Wybrane przez Jarka Śmietanę wokalistki brzmią zupełnie inaczej, niż pełny brudu głos Billy’ego Neala. Aż żal, że nie zaśpiewali oni wspólnie w którymś z utworów, pokazując zarówno szorstkie, jak i łagodne oblicze jazzu i bluesa. Najbardziej jednak brakuje ich wokalu wypełniającego większą ilość utworów na płycie. Choć każda z instrumentalnych kompozycji wydaje się ciekawa, najbardziej porwały mnie "I Love You More Then You’ll Ever Know" ze zjawiskową, trzymającą w napięciu partią Billy’ego Neala, oraz "Camden Town" niesamowicie poprowadzona wokalnie przez Z-Star.

Najnowsza płyta Jarka Śmietany znajdzie prawdopodobnie najwięcej odbiorców pasjonujących się jazzowymi nutami. Nie ma to jednak większego znaczenia w obliczu świetnego materiału dostępnego na albumie "I Love The Blues", po wysłuchaniu którego niejeden krzyknie zapewne "I love Jarek Śmietana!".

Kuba Chmiel