Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Muzyka / Recenzje / Czekczera Czyrakcza

Czekczera Czyrakcza - Przestańcie

Czekczera Czyrakcza

Wykonawca:

Przestańcie

Gatunek:

Indie rock

8 /10

Skocznie, radośnie, trochę szalenie - tak prezentuje się debiutancki album ziomali ze Szczecina, kwartetu Przestańcie. "Czekczera Czyrakcza" sam raz na lato - deszczowe, senne i leniwe…

Gdy kolejna wycieczka rowerowa kończy się przemoczeniem do suchej nitki (no przecież gdy wyjeżdżałem świeciło słońce!), chęć na wyjście z domu gwałtownie spada. Dobrym pomysłem jest wtedy załadować do odtwarzacza jakieś dzikie płyciwo, zaprosić interesujące koleżanki, by przy "Statku kosmicznym" złapać je za, hmm, ręce jak bohater piosenki "1-2 (Un Deux)" (dźwięki akordeonu na pewno zmiękczą ich serca).

Patrzycie na tytuł płyty, czytacie moje chore wynurzenia, zainspirowane owym albumem, w poprzednim akapicie i słusznie odnosicie wrażenie, że mamy do czynienia z dziwnym składem. Przestańcie muzycznie są mocno indie /alternatywnie rockowi - proste gitary, dynamiczna sekcja rytmiczna, piosenki ubarwione wspomnianym akordeonem, ale i klawiszami, cymbałami, skrzypcami - to jest relatywnie konwencjonalne. Inaczej rzecz ma się z tekstami - takie na ten przykład "Gagatki" w pierwszej chwili kłują w uszy częstochowskimi rymami, których nie powstydziliby się najwspanialsi artyści Disco Polo. Na szczęście kicz jest tu absolutnie kontrolowany i zamierzony, napisany przez naprawdę inteligentnych facetów (vide zabawy językowe w "Gilli gilli"). A skoro w lecie w dyskotekach rządzą wytwory discopologenne, to podczas naszej domowej imprezy nie powinniśmy się wahać zarzucić takimi klimatami.

Jakie kawałki warto wyróżnić na "Czekczerze Czyrakczy"? Na pewno dynamiczny, wesoły, bezczelnie przebojowy "Statek kosmiczny", latynizujący, rozbudowany "Fervet Olla, Vivit Amicita" oraz funkujący "Gilli gilli", który oprócz pogiętych liryków cieszy fajną partią basu i leniwymi skrzypcami - mniam.

Na debiut Przestańcie warto zwrócić uwagę także z innego powodu - powstał on dzięki coraz popularniejszemu "crowdfundingowi". O co chodzi? Użytkownicy specjalnych portali (w tym wypadku MegaTotal.pl) mają możliwość przesłuchania kilku utworów nagranych przez zespół własnym sumptem, a potem kupując specjalne "cegiełki" mogą sfinansować powstanie pełnego albumu. W przypadku grupy Przestańcie takich osób znalazło się 320… Na świecie w tej materii rządzi serwis Sellband. Warto się zainteresować tą formą wydawniczą, gdyż stanowi ona ciekawą alternatywę dla nie radzących sobie w internetowych czasach Majorsów.

Jurek Gibadło