Kup Magazyn Gitarzysta

June - Julia Marcell

June

Wykonawca:

Julia Marcell

Gatunek:

Alternatywa

9 /10

Niektórzy już teraz twierdzą, że Julia Marcell (a właściwie Julia Górniewicz) jest "odkryciem" i "objawieniem". Że od ujawnienia publiczności talentu Gabi Kulki w naszym kraju nie zaobserwowano nic tak ekscytującego. Czy Ci "niektórzy" aby nie przesadzają?

Mimo, że Julia Marcell nie może uchodzić już za debiutantkę, dopiero teraz pojawiły się ogromne szanse na jej objawienie się szerszej publiczności w naszym kraju. A jako artystka była warta uwagi już w 2007 r., gdy nagrała świetną EP-kę "Storm" i dwa lata później "pełny" album "It Might Like You", zarejestrowany przy współpracy z Mosesem Schneiderem, pracującym wcześniej z m.in. Beatsteaks, Tocotronic i... metalowym Kreatorem. Co znamienne to drugie wydawnictwo sfinansowali - za pośrednictwem portalu Sellaband - fani Julii. No tak, gdy wytwórnie nie potrafią poznać się na talencie, sprawy w swoje ręce muszą brać słuchacze!

"June", wydane w Polsce już przez Mystic Production, dowodzi, że Marcell jest artystką poszukującą. Płyta różni się od poprzednich, jest bardziej różnorodna i na pewno nie tak jednoznaczna. Można odnieść wrażenie, że dopiero teraz Julia w pełni odsłania jak szeroką paletą inspiracji i emocji ma w zanadrzu. O ile w odniesieniu do "It Might…" padały jeszcze takie łatki jak "punk w aranżacjach akustycznych", "June" jest już albumem zbyt eklektycznym, do tak łatwego sklasyfikowania. Mnogość zastosowanego instrumentarium, złożone aranżacje oraz bogate umiejętności wokalne Julii powodują, że całości słucha się wyśmienicie. Z pewnością sprawia to także fakt, że Marcell - jak na dobrym koncercie - świetnie operuje (a może bawi się?) emocjami słuchacza. Perfekcyjne połączenie artyzmu, emocji z pewną dawką przebojowości.

"June" jest dowodem na to jak złożoną i intrygującą artystką jest Julia Marcell. To fascynująca podróż po świecie różnorodnych emocji, odważny pokaz kreatywności i przede wszystkim spora dawka wspaniałej muzyki. Możecie ściągać z półek sklepowych w ciemno!  

Jacek Walewski