Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Muzyka / Recenzje / Little Hell

Little Hell - City And Colour

Little Hell

Wykonawca:

City And Colour

Gatunek:

Rock

8 /10

Gdyby mi ktoś powiedział, że były muzyk hardcorowej grupy Alexisonfire nagra smutno-rockowy krążek, od którego nie będę mógł się oderwać, pewnie bym się mocno zdziwił.

Dallas Green stał się dla mnie zaskoczeniem ostatnich dni, zabierając mnie w podróż w rejony muzyczne niby dobrze znane, a jak się potem okazało - odkryte na nowo. Wszystko za sprawą najnowszej płyty w dorobku aktualnej formacji Dallasa Greena, City And Colour.

City And Colour to kanadyjska grupa założona w 2004 r. Do tej pory na koncie miała dwa krążki, w tym roku ukazał się kolejny album, zatytułowany "Little Hell". Wchodzące w jego skład utwory w liczbie jedenastu, mimo rockowo - balladowej formy z pewnością nie należą do nudnych. Wręcz przeciwnie.

Wydaje się, że Dallas Green w ciągu niemal 50 minut trwania płyty wycisnął niemal wszystko z obranej konwencji. Melancholijny klimat każdego utworu spotęgowany smutnym, delikatnym i czystym głosem lidera obszyty jest równym ściegiem profesjonalnej aranżacji, która nie raz przyjemnie zaskakuje. Instrumenty idealnie korespondują z wokalem, są świetnie wkomponowane w całość, a ich dźwięki pojawiają się w odpowiednich momentach, znakomicie trafiając w "punkt". Dzięki temu mimo leniwego klimatu utwory nie ciągną się niczym guma do żucia. Każdy z nich sprawia wrażenie przemyślanego od początku do końca, stanowiącego niezbędny element całości. Momentami brakuje co prawda większego zróżnicowania albumu, choć dla oddanego fana konwencji nie będzie to minus. Klasyk gatunku, Jeff Buckley zapewne nie powstydziłby się takiej płyty w dorobku.

"Little Hell" to łakomy kąsek dla wszystkich miłośników nowoczesnych ballad rockowych, pozbawionych cukierkowego wyrazu. Z pewnością docenią oni pełne i głębokie brzmienie każdego utworu idealnie wkomponowanego w obraz całości. Dallas Green udowodnił, że jest dojrzałym artystą potrafiących tworzyć piękne dzieła, bazując na z pozoru znanych i oklepanych schematach.

Kuba Chmiel