Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Muzyka / Recenzje / Skeletons & Majesties

Skeletons & Majesties - Gamma Ray

Skeletons & Majesties

Wykonawca:

Gamma Ray

Gatunek:

Power metal

6 /10

Kto by pomyślał, że to już dwadzieścia lat odkąd Kai Hansen powołał do życia Gamma Ray? Kto przypuszczał, że to Hansen i jego koledzy będą grać to samo, ale wciąż od nowa dając radość fanom klasycznego heavy/power nie plamiąc się przy tym ani jednym słabym albumem.

Szczyt został osiągnięty na wydanym sześć lat temu ‘’Majestic’’. Dziś, kiedy grupa dorobiła się dziesięciu studyjnych albumów, oraz równie udanych epek, Hansen i spółka postanowili spróbować czegoś nowego, specjalnego, by uczcić dwudziestolecie istnienia. Otóż, na warsztat wzięli nieco zapomniane utwory z przeszłości, poddając je solidnemu liftingowi poprzez nowe, akustyczne aranżacje. Ów zabieg na "Skeletons & Majesties" to preludium do jubileuszowej trasy koncertowej, pełnej nie tylko wesołego power metalu.

Żeby jednak uczynić ten materiał ciekawszym, nie pokuszono się li tylko o ponowny aranż starych utworów. Obok dwóch mocno zmienionych, i bardzo udanych ‘’Send me a Sign’’ oraz ‘’Rebellion In Dreamland’’, mamy tutaj dwa w pełni metalowe smakołyki - ‘’Hold Your Ground’’ oraz ‘’Brothers’’. Te mocne kawałki nie zostały zapomniane nadaremno, może właśnie dlatego, by po tych wszystkich latach udowodnić ich siłę, oraz feeling? Nie przeczę, Ralph Sheepers jest innym typem wokalisty niż Kai, ale ‘’Brothers’’ w nowoczesnej oprawie dźwiękowej oraz z głosem Kai’a to prawdziwa gratka.

Album uzupełniają alternatywne wersje powyższych utworów, w tym wersja karaoke ‘’Rebellion In Dreamland’’ (przy okazji, każdy kto czuje się na siłach może wziąć udział w konkursie karaoke organizowanym przez zespół i dołączyć do koncertowego składu grupy jako chórzysta!), i odrzut z sesji ‘’To The Metal’’ w postaci ‘’Wannabies’’. Z racji na to, że metalowe wygłupy lubię tylko u Helloween, żarty i swawola nijak nie pasują mi do Gamma Ray.

"Skeletons & Majesties" to gratka wyłącznie dla wiernych fanów zespołu. Młodych adeptów heavy metalowej sztuki ów materiał może zniechęcić. A tego twórcy ‘’Land of the free’’ z pewnością by nie chcieli.

Grzegorz ‘’Chain’’ Pindor