Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Muzyka / Recenzje / Plan Ewakuacji

Plan Ewakuacji - Cool Kids Of Death

Plan Ewakuacji

Wykonawca:

Cool Kids Of Death

Gatunek:

Indie pop

7 /10

Michael Houellebecq uśmierca się w swojej najnowszej książce, Cool Kids Of Death deklaruje ewakuację nagrywając stojącą w opozycji do dotychczasowych dokonań - prawdopodobnie ostatnią płytę w karierze, a premiera obydwu ma miejsce na przestrzeni tygodnia. Wniosek? Albo współczesny konsumpcyjny kombinat potrafi przemielić już wszystko na potrzeby kultury masowej, albo postawa "anty" może spowszednieć samym zainteresowanym, którzy jednak nadal chcą się obronić. Tym razem jednak bez "uwierającego tatuażu viva hate".

Gdybym po piętnastu latach nieobecności w Polsce właśnie wrócił do kraju i otrzymał do przesłuchania "Plan Ewakuacji" nieznanej mi grupy CKOD, obiektywnie rzekłbym, że jest to ciekawa jak na Polskę płyta, na której ktoś do końca jednak nie potrafił się zdecydować w jakim stylu ma być utrzymana oraz czy ma być modnie, czy raczej alternatywnie. Niestety nie jest to już takie proste kiedy chodzi o nowatorów "generacji nic", wydających piąty, studyjny album. Z płyty na płytę zarówno muzycznie jak i tekstowo, coraz śmielej próbowali pozbyć się łatki zbuntowanych ofiar kapitalizmu i swoich czasów, która to de facto w bardzo dużym stopniu zapracowała na komercyjny sukces. "Plan Ewakuacji" to już zupełne odcięcie się od tego, co nagrali do tej pory, i myślę, że wielka próba dla wszystkich fanów zespołu ślepo wierzących w to, że "nie warto być dobrym chłopcem".

Zmiany zwiastuje już leniwe "Intro" rozpoczynające płytę. Z nastroju szybko wybudza jednak "Chrystus", który okazuje się być jednak jedynym utworem utrzymanym w dawnej stylistyce zespołu. Kolejne piosenki "Karaibski", singlowy "Plan Ewakuacji", czy "Dalej Pójdę Sam" to dokładnie to, na co przygotował nas wstęp. Spokojne kompozycje opierające się na chwytliwych melodyjkach. Producenci telefonów z Finlandii pospieszyli się podpisując umowę na nowy Nokia Tune ze Skywalkerem. Właściwie każda kompozycja z "Planu Ewakuacji" świetnie sprawdziłaby się w tej roli.

Tekstowo album trzyma się tytułowej konwencji kreślenia planu ewakuacji. Słysząc "dalej pójdę sam" oraz "nie mogę się słuchać, wyłącz to", utwierdzam się w przekonaniu, że zespół ewidentnie się wyczerpał; albo tworząc nowy materiał albo ogólnie pracując w dotychczasowym gronie. Mamy też rzeczy bardziej nostalgiczne jak "Matka Noc", która nasuwa skojarzenia ze szwajcarską organizacją Dignitas, czy moim zdaniem najlepszy utwór tej płyty - "Wiemy Wszystko", który od pierwszych dźwięków uruchamia w mojej głowie beztroskie obrazy dzieciaków bez celu włóczących się po przedmieściach Łodzi.

Jeśli okaże się, że Cool Kids Of Death jednak jeszcze coś nagrają, "Plan Ewakuacji" można potraktować jako grubą, melodyjną i nie do końca równą linię, która przez najróżniejsze eksperymenty z elektroniką i nowe podejście do komponowania oddziela stare hałaśliwe CKOD nacechowane ideologią zbuntowanej młodzieży, od wykrystalizowanego już, nowego stylu zespołu, jaki pozytywnie zaskoczy wszystkich odbiorców.

Bartłomiej Luzak