Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Muzyka / Recenzje / Santo Spirito Blues

Santo Spirito Blues - Chris Rea

Santo Spirito Blues

Wykonawca:

Chris Rea

Gatunek:

Blues rock

7 /10

Na przełomie lat 80tych i 90tych Chris Rea był dostarczycielem utworów, które królowały na listach przebojów. Wystarczy wspomnieć choćby "Josephine", "On the Beach", "Let's Dance", "The Road to Hell", "Driving Home for Christmas", "Auberge", "Looking for the Summer", "Julia".

Zdecydowana większość jego hitów utrzymana była w stylistyce popowej, czasem tylko lekko zahaczając o pop-rock. Wielka zmiana w jego stylu dokonała się po wygranej walce z rakiem trzustki. Świetny, mocno bluesowy album "Dancing Down The Stony Road" wydany w 2002 był dobrym zwiastunem tej przemiany. Rea zainteresował się też jazzem, sporo takich klimatów można znaleźć na albumie "Hofner Blue Notes". Rok 2005 przyniósł imponujący box pod tytułem "Blue Guitars" zawierający aż 11 płyt, a każda poświęcona innemu stylowi bluesa.

Najnowszy album w dyskografii Chrisa Rea "Santo Spirito Blues" to kolejne wydawnictwo pozostające pod silnym bluesowym wpływem. Trzynaście utworów trwających w sumie niewiele ponad godzinę pokazuje oba oblicza muzyka - to popowe i to bluesowe. Płytę otwiera "Dancing My Blues Away" całkiem zgrabny, żwawy i mocno bluesujący. W tle słychać i organy Hammonda i nieśmiało brzmiącą harmonijkę ustną. Ciekawa kompozycja ale w odbiorze przeszkadza mi dość kontrowersyjnie brzmiąca sekcja rytmiczna (syntetyczna i nachalna ale o tym niżej). Kolejny utwór, "Rock And Roll Tonight" oparty jest na bardzo podobnym podkładzie basowym i przez chwilę nawet brzmi, jakby się coś zacięło i ponownie słuchamy kawałka pierwszego. Gdzieś w tle słychać gitarowe riffy jak u Rolling Stonesów.

Z kolei "The Chance Of Love" utrzymany w stylistyce dawnych popowych przebojów Chrisa mógłby znaleźć się na którejś z jego płyt wydanych na przełomie lat 80tych i 90tych. To z pewnością ukłon w stronę słuchaczy lubiących takie popowe oblicze Chrisa Rea. Jak na ironię, "Electric Guitar" otwiera nie pięknie brzmiąca gitara elektryczna ale mocny elektroniczny podkład rytmiczny kojarzony bardziej z Depeche Mode czy jakimś wykonawcą z nurtu new romantic. Na szczęście potem na tle tego natrętnego beatu rozwija się całkiem ciekawa kompozycja z interesującą gitarą slide (to akurat norma na tej płycie), akordeonem, sekcją dętą (a może raczej to jakieś elektroniczne imitacje?). Dużym atutem płyty są świetne ballady takie jak "Think Like A Woman", "Lose My Heart In You" i "I Will Go On".

Po pierwszym przesłuchaniu "Santo Spirito Blues" byłem nieco zawiedziony. Pomyślałem sobie nawet, że to może jakieś demo albo alternatywna, na siłę unowocześniona wersja innych, tradycyjnych utworów. Najbardziej przeszkadzał mi natrętny, dość prymitywnie brzmiący bas (czasem miałem wrażenie, że grany jednym palcem) no i nachalna, syntetycznie brzmiąca perkusja. Za wszystkie partie instrumentalne odpowiedzialny jest sam Rea, ale nie posądzam go o brak umiejętności, a raczej uważam, że to był celowy zabieg. Pewnym wytłumaczeniem takiego stanu rzeczy mogą być jego słowa : "Lubię tworzyć i lubię próbować nowych rzeczy. Artyści powinni to robić i prezentować efekty swojej kreatywności. Nie powinno być żadnych reguł. Na miłość boską, musi przecież istnieć jakaś alternatywa do telewizyjnych konkursów talentów!". Kolejne przesłuchania płyty pozwoliły mi odkryć zalety najnowszej propozycji Chrisa Rea, a nawet zaakceptować dość kontrowersyjne brzmienie sekcji rytmicznej.

Każdy miłośnik twórczości Chrisa Rea znajdzie na tej płycie dokładnie to, za co go polubił. Tylko ci, którzy wolą go w wersji popowej mogą potrzebować na to nieco więcej czasu.

Robert Trusiak