Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Muzyka / Recenzje / (Mankind) The Crafty Ape

(Mankind) The Crafty Ape - Crippled Black Phoenix

(Mankind) The Crafty Ape

Wykonawca:

Crippled Black Phoenix

9 /10

Chcecie ujrzeć prawdziwy gniew? Powiedzcie któremukolwiek z członków Crippled Black Phoenix, że jego band gra post rocka!

Cała ta awantura ma swoje źródło o u zarania dziejów Kalekiego Czarnego Feniksa (rok 2004), w którego założeniu maczał palce Dominic Aitchison z grupy Mogwai. Media zaczęły traktować Crippled Black Phoenix jako boczny (by nie rzec efemeryczny) projekt szkockiej grupy przy okazji przypinając jej łatkę zespołu post rockowego. Tymczasem teraz, osiem lat po tamtych wydarzeniach, CBP stało się zespołem z prawdziwego zdarzenia, na którego pokładzie nie ma już Aitchisona. A i muzyka zawarta w nowym dziele Brytyjczyków "(Mankind) The Crafty Ape" leży zdecydowanie bliżej dokonań Pink Floyd z okresu, powiedzmy, "Meddle", niż twórczości wspomnianych Mogwai, czy choćby Godspeed You! Black Emperor.

"(Mankind) The Crafty Ape" to ponad 83 minuty (upakowane rzecz jasna na dwóch CD) wysmakowanych dźwięków, przy użyciu których Crippled Black Phoenix snuje smutną opowieść o ludzkości ("przebiegła małpa" w tytule płyty dobitnie ją opisuje) i nie daje się w żaden sposób zaszufladkować. Co prawda porusza się po gatunkach związanych przede wszystkim z progresją, ale jego pomysły wykraczają znacznie dalej. Ot, chociażby w takim "A Letter Concerning Dogheads" sięga po klimat gotycko doom metalowy: posuwisty rytm a la Katatonia, klawisz rodem z twórczości Type O Negative i minimalistyczny, ale konkretny riff czynią z tego numeru małe arcydzieło! Dzikością The Mars Volta zalatuje "Born In A Hurricane" - co prawda sekcja nie pracuje tu tak jazzowo jak u Amerykanów, ale ten kawałek ma charakterystyczny ciąg do przodu i okraszony jest dźwiękami instrumentów dętych. Ukłonem w stronę bluesa i innych "południowych" gatunków jest "Release The Clowns" - dzięki drive’owi staje się kompozycją bez precedensu w dotychczasowej karierze CBP.

Drugi krążek jest jakby delikatniejszy, bardziej wyważony, liryczny. To tu znajdziemy wyraźnie odniesienie do Pink Floydów z "Meddle" w postaci "A Suggestion (Not a very nice)" - utworu podbitego specyficzną jazdą. Echem pierwszych dokonań Crippled Black Phoenix jest "We Will Never Get Out This World" - dźwiękowa miniaturka z gitarowymi plamami i delikatną partią pianina. Płytę podsumowuje prawie piętnastominutowa mroczna suita “Faced With Complete Failure, Utter Defiance Is The Only Response", która jest kwintesencją stylu znanego pod nazwą “muzyka końca świata".

Najlepsze jest w tym wszystkim to, że wpływy, które można wyczuć na "(Mankind) The Crafty Ape" znakomicie do siebie pasują i razem tworzą wartość dodaną, która winduje Crippled Black Phoenix do pozycji jednej z najciekawszych i najoryginalniejszych kapel współczesnego rocka. Ich najnowsze dziecko jawi się jako pierwsze płytowe dzieło Anno Domini 2012, a my obserwujemy zespół w pełni świadomy swoich celów i w dodatku rewelacyjnie je osiągający.

Jurek Gibadło