Kup Magazyn Gitarzysta

Harpcore - Harmonijkowy Atak

Harpcore

Wykonawca:

Harmonijkowy Atak

Gatunek:

Blues

8 /10

"Harp Attack!" to słynna płyta autorstwa czterech amerykańskich legendarnych harmonijkarzy, która uchodzi za wzór cnót dla większości fanów tego instrumentu.

Schemat czterech mistrzów harmonijki na jednym albumie okazał się na tyle atrakcyjny, że wykorzystano go również w Polsce pod nazwą "Harmonijkowy Atak". I to w dodatku dwukrotnie. Po sześciu latach nowy Harmonijkowy Atak uderzył z jeszcze większą siłą, a efektem tego jest, poza dużą trasą koncertową, płyta "Harpcore".

Tomasz Kamiński, Michał Kielak, Bartek Łęczycki, Łukasz Wiśniewski - te nazwiska zna już niemal każdy miłośnik harmonijki w tym kraju. Znawcy cenią ich za znakomitą technikę, a zwykli słuchacze uwielbiają ich pomysłowość i popisy sceniczne. Nic więc dziwnego, że "Harpcore" był jedną z najbardziej oczekiwanych polskich płyt bluesowych ostatnich miesięcy. I jak się potem okazało - zupełnie zasłużenie.

W pierwszej kolejności najbardziej uderza brzmienie. Mastering materiału był robiony w Kanadzie i na każdym kroku słychać profesjonalizm. Harmonijki wreszcie nie brzmią jak gwizdki, a sekcja rytmiczna jak stare garnki. Kolejną sprawą jest aranż. "Harpcore" nie jest płytą stricte bluesową, choć przemyca dużo więcej klimatu od znacznej części polskich pseudo-bluesowych wydawnictw. Dzięki takiemu podejściu muzycy mogli pozwolić sobie na dużą swobodę w doborze środków, co doprowadziło do zróżnicowania albumu. W każdym gatunku artyści odnajdują się znakomicie, wszystko brzmi lekko, a zarazem dynamicznie. Czasem tylko ma się wrażenie pewnej zachowawczości - utwory zdają się zbyt wygładzone i pozbawione nutki nieprzewidywalności.

"Harpcore" jest krążkiem przełomowym w polskim środowisku bluesowym. Świetnie nagranym, zarejestrowanym i zmiksowanym z  udziałem wysokiej klasy muzyków, nie wchodzących sobie w solówki i wręcz "bawiących" się dźwiękami. Jedynym mankamentem jest możliwość porównania jej do kilku nieco lepszych wydawnictw. Ale tylko na rynku światowym. W Polsce "Harpcore" jest jedyny w swoim rodzaju i tym samym - bezkonkurencyjny.

Kuba Chmiel