Kup Magazyn Gitarzysta

Meseya - Grans

Meseya

Wykonawca:

Grans

Gatunek:

Rock

6 /10

Muzycy Grans i ich fani mogliby śmiało wystartować w konkursie cierpliwości. Czternaście lat oczekiwania na debiutancką płytę zespołu jest niezłym wynikiem, choć w naszym kraju podobne rekordy to smutna norma.

Fani Grans mają jednak same powody do radości. Nie dosyć, że doczekali się albumu ulubionej kapeli, to jeszcze w wersji dwupłytowej.

Grans jest kłodzkim zespołem założonym w 1998 roku. Początkowo kapela poruszała się po wybojach muzyki punkowej, wkrótce jednak sięgnęła po mocniejsze brzmienia. W 2002 roku dokonano nagrań pierwszego dema, natomiast dwa lata później ukazała się profesjonalna EP-ka. Pochodzące z niej utwory, obok nowych kompozycji, zasiliły podwójny album Grans, który miał premierę 10 lutego.

"Meseya" zaciekawiłaby pewnie historyków współczesnej polskiej muzyki rockowej. Na dwóch płytach widać bowiem zmiany, jakie nastąpiły na przestrzeni ostatniej dekady jeżeli chodzi o podejście do tworzenia utworów. Pierwszy krążek z młodszym repertuarem obfituje w popularne dzisiaj w rocku syntezatory i elektronikę. Drugi jest surowszy, ostrzejszy i nieco zakorzeniony jeszcze w latach '90. Różnic nie ma jednak diametralnych, więc zwolennicy takiego grania powinni zainteresować się obiema płytami w równym stopniu. Pod warunkiem jednak, że nie są zbyt wymagający, bo akurat Grans mieści się w gronie średnich zespołów, nie wyróżniających się w większym stopniu na tle innych, polskich kapel rockowych.

"Meseya" nie jest złym albumem, ale nie jest też wybitny. Przyjemny (choć mało oryginalny) głos i dobre instrumentarium to nie wszystko, bo o wartości rockowej płyty w dużej mierze stanowią utwory. Te nie wyróżniają się niczym szczególnym, choć w kapeli drzemie jakiś potencjał, który mam nadzieję uwidoczni się na następnych wydawnictwach.

Kuba Chmiel