Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Muzyka / Recenzje / Antifogmatic

Antifogmatic - Punch Brothers

Antifogmatic

Wykonawca:

Punch Brothers

Gatunek:

Folk

7 /10

"Antifogmatic" to trzecia recenzja na stronie Gitarzysty, która dotyczy dorobku Punch Brothers. Jest to też tym samym mój trzeci kontakt z muzyką zespołu.

"Antifogmatic" stanowi środkową pozycję w dyskografii kapeli, przez co można się zastanawiać, czemu nie zdecydowałem się recenzować płyt po kolei. Sam też tego nie wiem, ale przy okazji uniknąłem nadmiernego skupiania się wyłącznie na porównywaniu płyty do poprzednich wydawnictw zespołu.

Kilka słów dla przypomnienia… Punch Brothers to przebojowy kwintet z Irlandii, grający coś, co fachowo zostało nazwane progresywnym bluegrassem. W skrócie gatunek ten stanowi połączenie folku z popem i rockiem, gdzie gitara elektryczna została zastąpiona… mandoliną. A osoba dzierżąca ją w dłoniach jest prawdziwym wirtuozem tego instrumentu, grając z powodzeniem karkołomne riffy i solówki. Wydałoby się, że takie instrumentarium nie przykuje uwagi współczesnego słuchacza, a tymczasem Punch Brothers podbili serca publiczności na całym świecie. W głównej mierze ze względu na równomierne łączenie country, bluegrassu i popu.

"Antifogmatic" wpisuje się w tę formułę -  stanowi on kompromis pomiędzy tradycyjnym, surowym graniem, a popowo - przebojowym podejściem do brzmienia i aranżacji. Na szczęście nie jest to zgniły kompromis, bowiem dzięki wyważeniu składników płyta jest w stanie zachęcić zarówno ortodoksów, jak i zwolenników przyjemnych, melodyjnych utworów. Brakuje tu jednak trochę nieprzewidywalności. Mimo ciekawego i oryginalnego stylu, Punch Brothers na "Antifogmatic" często się powtarzają, a niektóre kawałki pozbawione są przebojowości.

Zastanawiam się, czy gdyby Punch Brothers powstali z 40 albo 50 lat temu, byliby bardziej bezkompromisowi i szaleni w grze instrumentalnej. Niestety dzisiaj trudno liczyć na takie popisy, zważywszy na tendencję do wygładzania utworów celem dotarcia do szerszej publiczności. Punch Brothers i tak zrobili wiele by zaspokoić gusta wybrednych słuchaczy, a fragmenty koncertów w Internecie świadczą o tym, że ich sceniczny wizerunek jest prawdopodobnie ciekawszy i nieprzewidywalny. Równowaga w przyrodzie została więc zachowana i z tego należy się cieszyć.

Kuba Chmiel