Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Sprzęt / Porady / Przetworniki gitarowe

Przetworniki gitarowe

Stoję przed problemem zmiany przetworników. Przy mostku mam Seymour Duncan SH8, a na środku i przy gryfie chciałem zamontować dwa single, które zagrają jak tzw. fenderowska szklanka. Jestem uczniem Krzysztofa Błasia i prosiłem o wskazanie jakiegoś modelu, ale nie dostałem konkretnej odpowiedzi. Moja gitara to Encore, 18-letnia kopia Stratocastera. Cały czas słyszę, że lepiej kupić nową, ale darzę ją głębokim uczuciem...

Nie dziwię się, że nie uzyskałeś konkretnej odpowiedzi na swoje pytanie, bo każdy doświadczony gitarzysta wie, że ta sprawa jest dalece subiektywna. Mam nadzieję, że mój kolega imiennik z tej rubryki wybaczy mi wchodzenie w jego kompetencje. Jednak jako niepoprawny pseudofilozof nie mogę sobie darować komentarza w tej sprawie. Otóż po pierwsze - jeśli masz gitarę, którą lubisz, to się jej nie pozbywaj. Znam ludzi, którzy mają nowe, drogie instrumenty, ale ich nie lubią i idę o zakład, że za pół roku będą mieli inne gitary. Poza tym zaryzykuję stwierdzenie, że największą wartością tej gitary Encore jest jej wiek. Być może będziesz miał kiedyś pieniądze na kolejny instrument, ale nie pozbywaj się towarzyszki swych gitarowych początków.

Po drugie - przetworniki gitarowe nie grają i nie brzmią same z siebie. Sprowadzając ich działanie do chłopskiej logiki, bardziej przypominają filtr, który wpływa swoją charakterystyką na brzmienie produkowane przez gitarę. To powoduje, że ten sam pickup wsadzony do innej gitary da w efekcie inne brzmienie. Wiedz też o tym, że jaki byś pickup nie zainstalował, to i tak najważniejsza pozostanie gitara i struny. To truizm, ale nawet najlepszy pickup nie zrobi z kiepskiego wiosła ogiera wśród instrumentów. Po trzecie - przekonałem się, że jakiekolwiek rady na temat przetworników nie są warte funta kłaków. Mogą oczywiście stanowić sugestię, wytyczyć kierunek poszukiwań, ale nadmierna ufność w ich prawdziwość prowadzi prostą drogą do rozczarowań. Tak więc na końcu i tak zostajesz sam ze swoją przystawką, której wpływ na brzmienie gitary musisz ocenić indywidualnie. Niestety w Polsce, w naszej sytuacji logistyczno-ekonomicznej, jest to zadanie trudne (mały wybór i ograniczone fundusze).

A teraz rada "Wujka Dobra Rada": na stronie WWW Gitarzysty są opisy przetworników różnych firm. Przeczytaj je i zanotuj sobie na kartce interesujące Cię typy. Jeśli znasz język angielski, odwiedź witrynę www.harmony-central.com i znajdujące się tam recenzje pickupów. Znajdź przetworniki z kartki, zwróć uwagę na typ gitary, jaką posiada autor recenzji i przeanalizuj wszystkie dane. Setki innych zignoruj, bo utkniesz w nawale informacji i niczego się nie dowiesz. Jeśli ograniczyłeś listę z kartki do kilku modeli, postaraj się znaleźć te pickupy w sklepie, komisie lub na internetowej aukcji. Kup, sprawdź, zweryfikuj opinię, zostaw w gitarze lub sprzedaj i kup kolejny. Wiem z doświadczenia, że dobranie odpowiednich przystawek to długa droga. W dodatku jest to tylko jeden z wielu elementów kształtujących brzmienie...

Krzysztof Inglik