Która z gitar jest najbardziej odpowiednia (brzmienie itd.) do grania jazzu i metalu: Ibanez S-1675, Schecter Hellraiser C-7, B.C. Rich, Dean V Noir?
Żaden z wymienionych przez Ciebie instrumentów nie jest typową gitarą jazzową. Proponuję zapoznać się z sygnowanymi modelami choćby firmy Ibanez, aby mieć pewne wyobrażenie o wyglądzie i wymaganiach stawianym gitarom w jazzie. Wracając jednak do sedna sprawy: dwa pierwsze modele, o których wspominasz, z wielką biedą mogłyby zostać aakceptowane przez jazzową publiczność, ale już B.C. Rich czy Dean V Noir z pewnością wywołałyby
u słuchaczy niesmak i trwale zniechęciłyby ich do Twojej muzyki.
Pożartowaliśmy... a teraz poważnie: Żadna z tych gitar do jazzu raczej się nie nadaje. To typowe gitary do szarpania ciężkich dźwięków i tylko w tym kontekście mogę je rozpatrywać. Modele te, choć spójne muzycznie, konstrukcyjnie mocno się od siebie różnią. Wybierz gitarę, która odpowiada Ci po pierwsze - wizualnie, po drugie - manualnie, a po trzecie - brzmieniowo. Zrób z tego równanie w formie za i przeciw. Na tym wyniku możesz oprzeć swój wybór.
Od niedawna jestem posiadaczem używanego przetwornika firmy Bartolini, na którym nie ma serii ani numeru. Mogę tylko stwierdzić, że jest to przetwornik Bartolini o wymiarach 70×39mm. Chciałbym się dowiedzieć, czy jest jakaś możliwość rozróżnienia, z jakim dokładnie przetwornikiem mam do czynienia?
{Odpowiedź}Moje ulubione kostki to Fender Classic Celluloid Extra Heavy. Jedyny problem w tym, że pocą mi się ręce i kostki te się ślizgają...
{Odpowiedź}Zgromadziłem dość pokaźną kolekcję materiałów na gitarę: książki, DVD, tabulatury itp. Staram się teraz przerobić to wszystko po kolei. Jaką strategię przyjąć, by wyciągnąć z tego maksymalne korzyści?
{Odpowiedź}