Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Sprzęt / Porady / Grubsze struny=grubsza kostka?

Grubsze struny=grubsza kostka?

Czy zakładając grubsze struny, muszę zmienić też kostkę na grubszą?

Nie musisz. Grubość strun i kostki (piórka) to dwa niezależne elementy, którymi możesz kształtować swoje brzmienie. Grubsze struny mają większy naciąg, a co za tym idzie są sztywniejsze i bardziej stabilne. Łatwiej na nich grać złożone akordy bez rozstrajania dźwięków różną siłą nacisku poszczególnych palców. Grubsze struny mają więcej częstotliwości środka, dają wrażenie pełniejszego, bardziej tłustego brzmienia. W normalnym stroju (E) struny od jedenastek wzwyż używane są przede wszystkim przez gitarzystów jazzowych (standard w jazzie to dwunastki, w odmianie mainstreamowej, dodatkowo szlifowane). Najczęściej używanymi strunami w bluesie są jedenastki lub dziesiątki z grubszymi strunami basowymi (np. .010"-.052").

W muzyce rockowej najczęściej wykorzystywanymi zestawami są dziewiątki lub dziesiątki. Jeśli chodzi o kostkę, to najczęściej wykorzystywaną grubością jest tak zwana heavy, czyli kostka o grubości około 1mm. Gitarzyści grający funk oraz niektórzy bluesmani wykorzystują kostki medium, mające grubość około 0.6mm. Gitarzyści jazzowi preferują grubsze kostki: 1.5mm, 2mm lub nawet grubsze. Kostki, niezależnie od grubości, mogą być wykonane z całego przekroju materiałów różniących się od siebie właściwościami (podatność na ścieranie, elastyczność, itp).

Produkuje się też kostki w różnych kształtach (ostre, zaokrąglone, małe, duże, itd). Wszystko to w połączeniu z grubością używanych strun wpływa na brzmienie końcowe. Jeśli miałbym podać najczęściej używany zestaw strun i kostek (abstrahując od materiałów, z jakich zostały wykonane), to byłyby to: kostka heavy i struny dziewiątki lub dziesiątki. Oczywiście można znaleźć wiele odstępstw od podanych grubości. Bluesowy gitarzysta Stevie Ray Vaughan grał na bardzo grubych strunach (trzynastki, obniżone o pół tonu), używając kostki medium (grając jej okrągłym rogiem, a nie czubkiem). Pozwalało mu to na bardzo agresywny atak, dający jednocześnie zrównoważone i dobrze miksujące się pasmo. Inny skrajny przykład to Yngwie Malmsteen, który przez dużą część swojej kariery używał strun ósemek oraz grubej kostki 2mm, która dawała mocny i czytelny atak. Mógł dzięki temu grać bardzo lekko, wkładając w ruchy minimalną ilość energii i dzięki temu osiągać dużą szybkość. Naprawdę warto poeksperymentować z grubościami i materiałami strun i kostek. Czasami jest to najprostszy sposób, by zmienić lub poprawić swoje brzmienie.

Krzysztof Inglik