Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Sprzęt / Porady / Moja gitara się rozstraja

Moja gitara się rozstraja

Kupiłem gitarę na giełdzie internetowej. Wszystko zgodnie z opisem, ale mam potworny problem z utrzymaniem stroju. Gitara rozstraja się błyskawicznie. Nie przesadzę, gdy powiem, że po 10 minutach grania jest już kompletnie rozstrojona. Mam mostek tremolo starego typu, ale go nie używam. Zmieniłem już kilka kompletów strun, ale na każdym jest to samo. Gitary już nie mogę zwrócić, a właściciel twierdzi, że u niego wszystko było dobrze i nie miał takich problemów.

Aby dobrze zrozumieć problem, należy odpowiedzieć na pytanie, co w gitarze odpowiada za poprawne utrzymanie stroju. Podstawowym elementem są klucze (stroiki). Zmiana na nowy komplet zawęzi obszar poszukiwań, jednak jest to kosztowny zabieg i jeżeli wszystkie metody zawiodą, zajmiemy się nim na końcu. Skupmy się na gryfie. Gryf również odpowiada za poprawny strój. Jeżeli jest niestabilny, tzn. pręt napinający jest luźny, to może on powodować odchylenia w wysokościach dźwięku. Mamy też mostek typu tremolo. W starych modelach jest on umocowany na kilku śrubach, wkręconych w korpus gitary. Śruby te nie mogą być dokręcone do oporu. Ogranicza to ruch mostu i uniemożliwia położenie jego podstawy na korpus. Jeżeli taki problem wystąpi razem ze zbyt słabo napiętymi sprężynami, spowoduje on wahania stroju. Jeżeli wyeliminujemy te wszystkie czynniki, a problem nadal będzie istniał, pozostanie nam skupić się na kluczach. Kłopot w utrzymaniu stroju nie musi leżeć w samych stroikach. Może tkwić w ich mocowaniach. Należy obejrzeć otwory i zwrócić uwagę, czy klucze są w nich stabilne. Także otwór śrubki stabilizującej klucz może być wyrobiony i nie spełniać właściwie swojej funkcji. Jeżeli konstrukcja stroika nie posiada śrubki stabilizującej, wówczas należy zwrócić uwagę na trzpienie trzymające klucz. Ich otwory również mogą być wyrobione. Jeżeli wszystkie wymienione elementy działają poprawnie, wówczas należy skupić się nad zmianą kluczy. W tym temacie należy roważyć kwestię zakupu instrumentu na odległość. Czasami warto wydać parę złotych więcej, aby przed zakupem ograć instrument osobiście. Oszczędzi nam to przykrych rozczarowań.

Krzysztof Roszko