Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Sprzęt / Porady / Zerwana struna przy mostku Floyd Rose

Zerwana struna przy mostku Floyd Rose

Niedawno kupiłem gitarę z mostem typu Floyd Rose, która po kilkunastu minutach grania lekko się rozstraja. Ponadto na koncercie pękła mi struna i musiałem zejść ze sceny, bo cała gitara była rozstrojona. Co mam z tym zrobić?

Istotnie gitara posiadająca mostek typu Floyd Rose jest bardziej wymagająca w eksploatacji niż gitary wyposażone w mostek stały. Co do rozstrajania się gitary przyjmijmy, że jest wyregulowana poprawnie. Poruszmy tu problem strun. Niestety, zakładane struny nie mogą schodzić poniżej pewnej jakości, co ma związek z ich trwałością i brzmieniem. Używając markowych strun o wysokiej jakości oszczędzimy sobie nieprzyjemnych niespodzianek z rozstrajaniem się gitary. Jeżeli struna zerwie się nam i to w najmniej dogodnym momencie, czyli na koncercie, przy partii solowej, przed liczną publicznością, a nie mamy technicznego, który poda nam szybko inną gitarę, to jest to rzeczywiście problem. Ciekawym rozwiązaniem, dość przystępnym cenowo jest trem setter. Jest to urządzenie, które montuje się w komorze sprężyn mostu. Jednym z jego zadań jest utrzymanie mostu w pozycji zerowej przy pęknięciu struny. Użytkownicy tego mechanizmu bardzo chwalą sobie zalety jakie niesie ze sobą takie rozwiązanie. Jedynym minusem jest uczucie dyskomfortu podczas korzystania z mostka. Trem setter bardziej go usztywnia i trzeba użyć większej siły na obniżanie i podwyższanie dźwięków. Z drugiej zaś strony sprzęt ten eliminuje konieczność schodzenia ze sceny. Warto więc poświęcić kila godzin na trening i na koncercie myśleć tylko o graniu.

Krzysztof Roszko